Kierowca busa pod wpływem amfetaminy. "W pojeździe były ukryte porcje"
Nawet do trzech lat więzienia grozi 33-latkowi z Ukrainy, który kierował busem pod wpływem amfetaminy. - W aucie policjanci znaleźli kilka porcji narkotyków - mefedron i amfetaminę - przekazała mł. asp. Paulina Harabin z otwockiej komendy policji.
Mężczyznę zatrzymali policjanci z otwockiej drogówki, którzy pełnili służbę na terenie Józefowa. Jak się okazało, za kierownicą dostawczego forda siedział 33-letni Ukrainiec.
- Mundurowi przebadali zdenerwowanego mężczyznę na zawartość narkotyków w organizmie. Urządzenie wykazało obecność amfetaminy. W tej sytuacji mężczyźnie została pobrana krew do dalszych badań - przekazała mł. asp. Paulina Harabin.
Józefów. Kierowca busa był pod wpływem amfetaminy
Dodała, że funkcjonariusze znaleźli też kilka porcji narkotyków. 33-latek miał je przy sobie oraz ukryte w aucie i na dnie bagażu. - Badanie wykazało, że zabezpieczone substancje to mefedron i amfetamina - poinformowała Harabin.
Mężczyznę przewieziono do komendy, gdzie przedstawiono mu zarzut kierowania pod wpływem substancji psychotropowych i ich posiadania. Otwocki prokurator objął go policyjnym dozorem. Za prowadzenie pojazdu pod wpływem środków odurzających grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności, zaś za posiadanie narkotyków do lat 3.
Jak groźne i nieodpowiedzialne jest spożywanie narkotyków, pokazała tragedia z Warszawy. W czerwcu 2020 r. miejski autobus wypadł z mostu Grota-Roweckiego. Zginęła jedna osoba, a 22 zostały ranne. Pojazdem kierował Tomasz U., który w momencie wypadku był pod wpływem amfetaminy. W listopadzie 2022 r. został skazany na 7 lat pozbawienia wolności.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET