Kłęby czarnego dymu nad Kutnem. "Akcja może potrwać do wieczora"
W zakładach produkcyjnych w Kutnie (woj. łódzkie) wybuchł ogromny pożar. Na miejscu wciąż działają strażacy. Według lokalnych mediów żywioł udało się już opanować. Akcja może jednak potrwać do późnych godzin wieczornych. Na ten moment nie ma informacji o ofiarach czy rannych
Kilka minut przed godziną 8 rano w środę służby odebrały zgłoszenie o wielkim pożarze, który wybuchł w zakładzie produkującym rozpuszczalniki przy ul. Sklęczkowskiej w Kutnie (woj. łódzkie).
Kutno. Pożar w zakładach chemicznych
Lokalne media podają, że kłęby szarego dymu były widoczne z odległości kilku kilometrów. "Do akcji zadysponowano strażaków z Kutna, okolicznych OSP oraz specjalną grupę chemiczną z Łodzi. Na miejscu jest także policja, straż miejska i zespół ratownictwa medycznego" - czytamy na portalu kutno.net.pl.
Obecnie nie ma informacji o ofiarach czy rannych. Nieznane są też przyczyny wybuchu pożaru. TVN 24, powołując się na informacje od straży pożarnej podaje, że ogień objął 12 zbiorników z łatwopalnymi substancjami. Każdy z nich może pomieścić 1000 litrów płynu.
- Pali się 12 zbiorników z niewiadomą cieczą, każdy z nich ma tysiąc litrów. Z żywiołem walczy 21 zastępów straży pożarnej. Akcja może potrwać do późnych godzin wieczornych - poinformował około godziny 9 mł. bryg. Mariusz Jagodziński ze straży pożarnej w Kutnie.
RadioZET.pl/kutno.net.pl/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET