Do dramatycznego zdarzenia doszło w Gdyni. Jak podaje tvn24.pl, w czwartek w godzinach wieczornych, między Chylonią a Pustkami Cisowskimi, dzik zaatakował i poturbował kobietę.
- Pacjentka została przywieziona na szpitalny oddział ratunkowy w czwartek o godzinie 20.31 w stanie ciężkim. Została zaopatrzona, a lekarze przeprowadzili zabieg ratujący życie. Pacjentka przebywa obecnie na oddziale intensywnej opieki medycznej. Lekarze cały czas oceniają jej stan jako ciężki. Na ten moment nic się nie zmieniło - przekazała portalowi Małgorzata Pisarewicz, rzecznik Szpitali Pomorskich.
Gdynia. Kobieta walczy o życie po ataku dzika
Informację potwierdza policja. - Wczoraj około godziny 19.40 policjanci pojechali na ulicę Kartuską, gdzie według zgłoszenia kobieta została zaatakowana przez dzika. Na miejscu funkcjonariusze zastali 55-letnią mieszkankę Gdyni oraz ratowników medycznych, którzy udzielali kobiecie pierwszej pomocy medycznej - poinformowała podkomisarz Jolanta Grunert, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.
Poważnie ranna kobieta w stanie krytycznym trafiła do szpitala. - Policjanci ustalili, że do ataku przez dzika doszło na ul. Raduńskiej, po czym kobieta dotarła do jednego ze sklepów i poprosiła o wezwanie pomocy. Poinformowaliśmy o tym zdarzeniu Wydział Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Ludności Urzędu Miasta w Gdyni oraz nadleśnictwo z siedzibą w Gdyni z prośbą o podjęcie działań w ramach swoich kompetencji - dodała Jolanta Grunert.
Jak podaje portal trojmiasto.pl, kobieta została zaatakowana przez dzika, gdy wracała z zakupów. - Teściowa wracała do domu z pracy. Szła z torbami z zakupami. Nie wiemy, gdzie dokładnie ten dzik zaatakował, ale wiemy, że udało jej się uciec do sklepu. W sklepie straciła przytomność przez bardzo dużą utratę krwi. Teściowa zawsze uważała na dziki i obchodziła je z daleka. Teraz musiała jakoś na niego wejść przypadkiem, albo ten dzik był wyjątkowo agresywny. Jacyś ludzie udzielali pomocy teściowej, bo oddano nam jej prywatne rzeczy i były w nich cudze ubrania, takie jak pasek od spodni. Możliwe, że ktoś starał się zatamować krwawienie, za co bardzo dziękujemy - powiedział w rozmowie z serwisem zięć kobiety.
Źródło: Radio ZET/ tvn24.pl/ trojmiasto.pl
- Wpadka Rachonia na wizji. Były prowadzący z TVP Info nie wytrzymał
- Kaczyński znów uderza w Dudę. "Gdybym to ja był prezydentem"
- "Ty szm*to", "nie spotkałam się z taką patologią". Awantura posłanek w Sejmie
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET