Dwulatek ze złamaną ręką. Był bity i kopany. Szokujące doniesienia
Mający zaledwie 2,5 roku chłopczyk z Krakowa był ofiarą przemocy. - W oparciu o dotychczas zgromadzone dowody można przyjąć, że nad chłopcem miał znęcać się partner jego biologicznej matki – wynika ze środowych informacji krakowskiej prokuratury.
Dwuletni chłopczyk był ofiarą przemocy domowej. Jak poinformowała 19 kwietnia PAP, nad małym dzieckiem z Krakowa miał znęcać się partner jego matki. Tamtejsza prokuratura prowadzi w tej sprawie postępowanie przygotowawcze.
W poniedziałek Biuro Obrony Praw Dziecka poinformowało, że powiadomiło organy ścigania o ataku konkubenta matki na dziecko. W jego wyniku chłopiec doznał złamania kości ramieniowej. Mężczyzna miał również, jak przekazało Biuro, znęcać się nad dzieckiem, m.in. poprzez kopanie go, bicie po brzuchu, żebrach.
Kraków. Dwulatek ofiarą przemocy. Był bity i kopany
Krakowska policja przekazała dziecko pod opiekę biologicznemu ojcu. - Matka chłopca oraz jej partner zostali zatrzymani, a w toku dotychczas wykonanych czynności procesowych przesłuchano świadków, zabezpieczono dokumentację lekarską dotyczącą leczenia chłopca - poinformował PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie Janusz Hnatko.
Prokuratura Rejonowa Kraków-Nowa Huta prowadzi postępowanie przygotowawcze w kierunku zaistnienia przestępstwa z art. 207 Kodeksu karnego. Za znęcanie się fizycznie lub psychicznie nad osobą nieporadną ze względu na jej wiek grozi od 6 miesięcy do ośmiu lat więzienia. - W oparciu o dotychczas przeprowadzone dowody można przyjąć, iż nad chłopcem, liczącym dwa i pół roku, miał się znęcać partner jego biologicznej matki – powiedział PAP prok. Janusz Hnatko.
Jak opisywał, matka dziecka miała – za pomocą komunikatorów internetowych i wiadomości tekstowych przesyłanych telefonem – informować swoje znajome o zdarzeniach związanych z obrażeniami dziecka, w tym o złamaniu rączki. Znajome zaś zamieściły w internecie korespondencję przekazaną im przez kobietę.
Jedną z badanych wersji, która nadal podlega weryfikacji, jest ta, że do złamania rączki doszło 15 marca 2023 r. - Okoliczność ta jest nadal sprawdzana w placówkach służby zdrowia, w których dziecko było leczone i jest aktualnie przedmiotem opiniowania sądowo-lekarskiego – wyjaśnił rzecznik prokuratury. Ta wersja zakłada również, że matka dziecka i jej partner zamierzali obciążyć żłobek odpowiedzialnością za złamanie ręki chłopca.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET