Odnaleziono samochód zaginionego profesora. W środku było ciało

2 min. czytania
08.12.2024 19:13
Obserwuj nas na Google

Samochód należący do zaginionego profesora jednej z warszawskich uczelni wyższych Mirosława Kurkowskiego został odnaleziony - poinformowała w niedzielę wieczorem policja. W środku pojazdu znajdowały się ludzkie zwłoki. Rektor UKSW poinformował natomiast o śmierci zaginionego kilka dni temu wykładowcy.

Profesor
fot. Damian Klamka/East News (zdjęcie ilustracyjne)

Znaleziono auto zaginionego profesora. Makabryczne odkrycie w samochodzie

Przed weekendem w mediach społecznościowych pojawił się apel o pomoc w poszukiwaniach dziekana wydziału matematyczno-fizycznego na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie prof. Mirosława Kurkowskiego. W niedzielę oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie podkom. Barbara Poznańska przekazała, że samochód mężczyzny znalazła przypadkowa osoba w miejscowości Kuleje pod Częstochową. Miejsce jest oddalone o ok. 20 km od domu zaginionego.

- Na terenie powiatu kłobuckiego (woj. śląskie) przypadkowa osoba, która spacerowała w lesie odnalazła pojazd, który należy do zaginionego 53-latka. W środku znajdowały się zwłoki. Niewykluczone, że jest to zaginiony, natomiast nie mamy jeszcze potwierdzonej tożsamości - powiedziała w rozmowie Polską Agencją Prasową podkom. Poznańska.

Redakcja poleca

W niedzielę ok. godz. 17 na oficjalnym profilu UKSW w mediach społecznościowych pojawiła się informacja - podpisana przez rektora uczelni, ks. prof. Ryszarda Czekalskiego - o śmierci Kurkowskiego.

"Władze Rektorskie, Senat oraz członkowie społeczności akademickiej Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie łączą się w bólu z Rodziną Świętej Pamięci prof. Mirosława Kurkowskiego. Składamy najszczersze wyrazy współczucia najbliższej Rodzinie oraz wszystkim których ta śmierć dotknęła wypraszając Miłosierdzia Bożego dla Świętej Pamięci prof. Mirosława Kurkowskiego" - czytamy we wpisie.

Ostatni kontakt telefoniczny rodziny z zaginionym miał miejsce 3 grudnia ok. godz. 10. Wracając z wyjazdu 53-latek poinformował żonę, że wróci do domu około południa. - Sąsiedzi go widzieli i potwierdzili, że wrócił. Zostawił w domu laptop i książki, zjadł coś, a także napisał kartkę z informacją, że wychodzi "na miasto" - mówiła, cytowana przez PAP w piątek wieczorem, żona zaginionego Katarzyna Kurkowska.

Niedługo po wyjściu z domu Kurkowski wyłączył dwie karty SIM w telefonie oraz lokalizację, uniemożliwiając dalszy kontakt. Następnie wyjechał autem z miejsca zamieszkania. W nocy z 3 na 4 grudnia telefon mężczyzny krótko logował się do sieci w okolicach miejsca zamieszkania. Służby będą teraz wyjaśniać wszystkie okoliczności, przed wszystkim ustalać tożsamość osoby znalezionej w samochodzie.

Źródło: Radio ZET/PAP/Facebook

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET