Łukasz Mejza wstąpił do nietypowego zakonu. "Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie"

2 min. czytania
01.12.2024 13:14
Obserwuj nas na Google

Poseł PiS Łukasz Mejza poinformował na swoim profilu na Facebooku o wstąpieniu do wyjątkowego zakonu. Kontrowersyjny polityk został oficjalnym członkiem Zakonu Rycerzy Jana Pawła II Wielkiego. "Ojcze Święty, miej naszą Polskę w swojej opiece! Szczególnie teraz!" - podpisał zdjęcie z inwestytury Mejza.

fot. Pawel Wodzynski/ East News/ Łukasz Mejza Facebook

Łukasz Mejza członkiem Zakonu Rycerzy Jana Pawła II Wielkiego

W sobotę 30 listopada Łukasz Mejza poinformował o przyjęciu do Zakonu Rycerzy Jana Pawła II Wielkiego. Polityk PiS pochwalił się zdjęciem z inwestytury (czyli nadania dóbr) na swoim profilu na Facebooku. Widzimy na nim Mejzę ubranego w zakonną sutannę. "Dziś dla mnie bardzo ważny dzień! W Sanktuarium Św. Jana Pawła II na Białych Morzach w Krakowie dostąpiłem zaszczytu przyjęcia (inwestytury) w szeregi Zakonu Rycerzy Jana Pawła II Wielkiego. Ojcze Święty, miej naszą Polskę w swojej opiece! Szczególnie teraz! «Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie!»” - podpisał zdjęcie polityk.

Zakon Rycerzy Jana Pawła II Wielkiego to chrześcijańska organizacja zrzeszająca świeckich mężczyzn w Polsce. "Zasadniczym celem Zakonu Rycerzy Św. Jana Pawła II Wielkiego jest formacja katolików-mężczyzn świeckich poprzez stawianie sobie wzór osoby patrona - świętego Jana Pawła II (Karola Wojtyły), który swoim świadectwem pokazywał jak harmonijnie można łączyć męskość i świętość zarówno dziś, jak i w wymiarze uniwersalnym" - czytamy na stronie zakonu.

Redakcja poleca

Łukasz Mejza - kontrowersyjna postać PiS

Łukasz Mejza to jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci w szeregach Prawa i Sprawiedliwości. Były wiceminister sportu w 2021 roku został oskarżony przez media o próbę zarabiania pieniędzy na leczeniu chorych dzieci niesprawdzoną metodą. W listopadzie tego roku pojawił się wniosek o uchylenie immunitetu Mejzie skierowany do Sejmu przez zielonogórską prokuraturę. Najpoważniejszy zarzut to próba ukrycia pożyczek prywatnych na prawie 500 tys. zł.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET