Tragedia na S1, opel wypadł z drogi i przewrócił się na bok. Nie żyje kierowca
Tragiczny wypadek w okolicach Mysłowic na Śląsku. Nie żyje osoba kierująca oplem, który we wtorek rano wypadł z drogi i przewrócił się na bok na zjeździe z drogi ekspresowej S1. W pobliżu doszło do innego wypadku, w którym zderzyły się dwa samochody. Droga jest bardzo śliska – ostrzegają strażacy. Ruch jest utrudniony.
Jak poinformował PAP oficer prasowy mysłowickiej policji mł. bryg. Wojciech Chojnowski, do śmiertelnego wypadku doszło we wtorek rano na węźle Kosztowy.
- Samochód osobowy wypadł z drogi i przewrócił się na bok. Zadaniem strażaków było wydostanie osoby znajdującej się wewnątrz auta. Niestety, jej reanimacja nie przyniosła rezultatu – relacjonował rzecznik mysłowickiej straży pożarnej.
Mysłowice. Tragedia na S1, nie żyje kierowca opla
Zjazd z drogi S1, łączącej na tym odcinku Sosnowiec z Tychami, został zablokowany. Wyznaczono objazd przez Imielin. Samochód, którego kierowca zginął, jechał w kierunku Tychów.
Krótko po wypadku na węźle Kosztowy – jak poinformował mł. bryg. Wojciech Chojnowski – strażacy zostali wezwani do innego wypadku na drodze S1, gdzie zderzyły się dwa samochody.
- W tym samym miejscu i czasie na przeciwległym pasie, w kierunku Warszawy, doszło do zdarzenia drogowego z udziałem dwóch samochodów osobowych. Droga została zablokowana - informuje Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach.
Drogowcy przewidują, że utrudnienia w obu miejscach, i w obu kierunkach, mogą potrwać 2-3 godziny. - Do wypadków mogły przyczynić się trudne warunki pogodowe. Droga jest bardzo śliska – ocenił rzecznik straży pożarnej w Mysłowicach.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET