To nawiedzona "Skała Czarownic" w Beskidzie Małym. Doszło tam do publicznej egzekucji
Skała Czarownic w Beskidzie Małym, to miejsce uznawane za nawiedzone. Doszło tu do krwawej egzekucji, a historie związane z tym miejscem mrożą krew w żyłach. Do dziś niektórzy mieszkańcy okolicy mówią o duchach, które można spotkać na szlaku. Samo przebywanie w pobliżu wywołuje dreszcze. Co wydarzyło się w przeszłości na Skale Czarownic?
Nawiedzona Skała Czarownic w Beskidzie Małym: mroczna legenda
Skala Czarownic znajduje się na szlaku turystycznym prowadzącym z Wilkowic na szczyt Magurki Wilkowieckiej. To jedno z najstraszniejszych miejsc w Polsce. Według jednej z legend niegdyś przebywał tu Wojciech Bulak ze Spytkowic, rozbójnik, który okradał kupców. Mężczyzna związał się z dwiema lokalnymi znachorkami. Kobiety, poza medycyną ludową, zajmowały się okradaniem swoich pacjentów. Pewnej nocy wraz z Wojciechem Bulakiem znachorki okradły kościół św. Michała w Wilkowicach. Trio postanowiło ukryć skarb właśnie w pobliżu skały. Mężczyznę schwytano w 1709 roku. Duchowni skazali go na publiczną egzekucję. Wojciech Bulak był torturowany, ale mimo to nie wydał wspólniczek. Według mieszkańców “rozpłynęły się w powietrzu”, a tak potrafiły tylko czarownice.
Jak głosi legenda, w 1890 roku pewien żebrak zobaczył w środku lasu światło. Gdy skierował się do jego źródła, zauważył przy ognisku duchy całej trójki. Wypowiadali niezrozumiałe zaklęcia.
Jak znaleźć Skałę Czarownic?
Chociaż do Skały Czarownic prowadzi czarny szlak, miejsce jest ukryte. Jak pisze Krzysztof Olesiński w serwisie bbfan.pl, należy udać się do Hucisk i za mostem na Zimniku skręcić w lewo, w ulicę Pieczarkową. Tam zobaczymy biały dom, a za nim ścieżkę prowadzącą w górę.
“Po ok. 20-25 minutach na ścieżce pojawiają się płasko ułożone głazy – to znak, że jesteśmy blisko. Wtedy też musimy skierować wzrok na prawą stronę i po chwili na niewielkim wzniesieniu zobaczymy skałę, która przypomina nieco Lwią Skałę z „Króla Lwa. To właśnie jest Skała Czarownic. Nie leży ona jednak zaraz przy ścieżce, więc trzeba wytężyć wzrok, by ją dostrzec” – czytamy.
Źródło: Radio ZET/national-geographic.pl/bbfan.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET