2,5-latek wypadł z piątego piętra. Nowe wieści ze szpitala, oficjalny komunikat
Jak przekazał rzecznik Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka, 2,5-letni chłopiec, który wypadł z balkonu na piątym piętrze, został wybudzony ze śpiączki. Jego stan jest poważny, ale się poprawia.
2,5-latek wypadł z piątego piętra. Szpital przekazał nowe wieści
- Wybudzanie rozpoczęło się w weekend; dziecko jest już wybudzone. Jego stan się poprawia, choć w dalszym ciągu jest poważny. Chłopiec nie oddycha jeszcze samodzielnie. Nadal przebywa na oddziale intensywnej opieki medycznej. Rokowania lekarzy są "ostrożnie optymistyczne" – przekazał rzecznik GCZD Wojciech Gumułka.
Do zdarzenia doszło w piątkowe południe. 2,5-latek wypadł z balkonu na 5. piętrze jednego z bloków mieszkalnych w Bielsku-Białej. Upadł na trawę, dzięki czemu przeżył. Na miejsce zostało wezwane m.in. Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Gdy ratownicy zabierali chłopca na pokład śmigłowca był przytomny i wentylowany mechanicznie. Jednak później lekarze zdecydowali się wprowadzić go w stan śpiączki farmakologicznej.
Matka chłopca, która była obecna w mieszkaniu w momencie wypadku, usłyszała dwa zarzuty - narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia osoby, wobec której ciąży obowiązek opieki, oraz spowodowania ciężkiego uszkodzenia ciała. Za popełnienie zarzuconych jej czynów grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Kobieta została aresztowana.
"Wypadł mi z rąk"
Jak dowiedziało się Radio ZET, 38-latka "przyznała się, że dziecko wypadło jej z rąk" wtedy, gdy chciała pokazać mu samochody na parkingu. Śledczy sprawdzają, czy aby na pewno nie zrobiła jednak tego specjalnie. Bo co istotne, kobieta była pozbawiona władzy rodzicielskiej, ale mogła mieć kontakt z synem. Ponadto miała oddalić się z miejsca zdarzenia.
Tego jednak oskarżona nie potwierdziła, miała prosić rodziców o pomoc. Według ustaleń mediów, w chwili upadku dziecka, babcia chłopczyka miała przebywać w toalecie. Prokuratura przyznała, że w tej sprawie pozostało jeszcze kilka wątków do zbadania. Kobieta jednak została zatrzymana, bowiem istniało ryzyko, że mogłaby spróbować uciec.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET