Samochód z Kaczyńskim zatrzymany przez policję. Telewizja Republika grzmi o "prowokacji"
Kierowca Jarosława Kaczyńskiego miał dostać mandat za "zbyt ciemne szyby" limuzyny - donosi Telewizja Republika. Reporter stacji chciał porozmawiać z policjantami, których oskarżył o prowokację, i próbował przekonać funkcjonariuszy, że ich zachowanie wymaga pilnej interwencji.
Manifestacja PiS przed Ministerstwem Sprawiedliwości
Politycy i sympatycy PiS przybyli w sobotę przed gmach Ministerstwa Sprawiedliwości, aby protestować pod hasłem "StopPatoWładzy". - Zebraliśmy się tutaj, by dać przykład społecznej, obywatelskiej aktywności, dać przykład innym i żeby tę aktywność w dalszym ciągu prowadzić, żeby w końcu tego procesu wyzwalania Polski, bo tak to trzeba powiedzieć, że to, co dzisiaj się dzieje, to jest prawdziwy najazd na Polskę, wewnętrzny najazd, żeby w końcu tego powstał potężny front - powiedział Jarosław Kaczyński.
Polityk podkreślił, że częścią tego ruchu "musiałby być też potężny front obrońców uczciwości wyborów, bo tutaj możliwość ich sfałszowania jest naprawdę bardzo wielka". Kaczyński zdiagnozował, że wszystkie bezprawne decyzje rządu da się odwrócić dopiero wówczas, gdy PiS "odwróci bieg wydarzeń". Następnie ocenił, że droga do tego prowadzi przez "różne formy aktywności społecznej, obywatelskiej". - Dzisiaj mamy jeden z przykładów takiej aktywności - powiedział.
Telewizja Republika: kierowca Kaczyńskiego ukarany mandatem "za zbyt ciemne szyby"
Po zakończeniu protestu policja zatrzymała samochód Jarosława Kaczyńskiego w Alei Róż - przekazał reporter Telewizji Republika, relacjonując, jak kierowca auta, którym przemieszczał się prezes PiS, otrzymywał mandat od funkcjonariusza. - Prawdopodobnie powodem jest fakt, że limuzyna ma rzekomo zbyt ciemne szyby. Widzieliśmy kwit, na którym podpisywał się kierowca. [...] To nic innego, jak prowokacja. Policja szukała czegoś i się doszukała - ocenił. - Kilka radiowozów próbowało uniemożliwić panu premierowi Kaczyńskiemu wyjazd - dodał.
Reporter próbował dowiedzieć się od przechodzącego obok policjanta, kto dowodził akcją, jednak w odpowiedzi usłyszał, że taka informacja nie zostanie mu udzielona. - Ale sprawa jest nagła i pilna, wymaga szybkiej interwencji dziennikarskiej. My działamy natychmiast i pan dobrze o tym wie - przekonywał policjanta pracownik Republiki. Ponownie jednak przekazano mu, że powinien udać się w tej sprawie do policyjnego rzecznika.
Źródło: Radio ZET/Telewizja Republika
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET