Niepokojące znalezisko po wybuchu w Rembertowie. Ewakuacja w Warszawie

2 min. czytania
07.09.2025 19:37
Obserwuj nas na Google

Żandarmeria Wojskowa ujawniła znaczne ilości materiałów wybuchowych w mieszkaniu rannych w eksplozji na poligonie w Rembertowie. W związku z tym podjęto decyzję o ewakuacji mieszkańców domów jednorodzinnych przy ul. Zawiszaków w Warszawie - poinformował PAP rzecznik ŻW ppłk Paweł Durka.

Żandarmeria wojskowa (zdjęcie ilustracyjne)
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do wybuchu na poligonie w Rembertowie.
  • Co znaleziono w mieszkaniu rannych osób.
  • Dlaczego ewakuowano mieszkańców ul. Zawiszaków w Warszawie.
  • Jakie działania podjęto po incydencie na poligonie.

Wybuch na poligonie w Rembertowie. Ewakuowano mieszkańców

W sobotę ok. godz. 18.30 dwie dorosłe osoby - wbrew zakazowi - weszły na teren poligonu przy 1. Warszawskiej Brygadzie Pancernej w Rembertowie. W wyniku eksplozji ładunku wybuchowego obie zostały ranne. O zajściu poinformowała w sobotę wieczorem Żandarmeria Wojskowa w mediach społecznościowych. Czynności na terenie poligonu w Rembertowie zakończyły się, a dokładne przyczyny i przebieg incydentu będą wyjaśniane w trakcie dochodzenia.

W mieszkaniu rannych znaleziono ilości materiałów wybuchowych oraz pozostałości po granatach i pociskach moździerzowych - poinformowała ŻW we wpisie na X. - W związku z powyższym podjęto decyzję o ewakuacji okolicznych budynków w Warszawie przy ulicy Zawiszaków. (...) Szczęście w nieszczęściu, że to jest okolica domków jednorodzinnych, więc dużo ludzi nie będzie ewakuowanych, ale obszar spory - powiedział PAP ppłk Paweł Durka.

"To dopiero początek sprawy"

Wcześniej ppłk Durka poinformował, że w trakcie incydentu na terenie poligonu w Rembertowie nie było wojska i nie trwało żadne szkolenie. Obie poszkodowane osoby, po udzieleniu pomocy medycznej, trafiły do szpitali. - Na chwilę obecną czynności na miejscu zdarzenia zostały zakończone. Nie jest wykluczone, że biegły w trakcie ekspertyzy będzie chciał się tam jeszcze pojawić - dodał.

- Zbieramy materiał dowodowy, będą ekspertyzy biegłego w tej sprawie, dochodzenie trwa. To dopiero początek sprawy - zaznaczył.

Redakcja poleca

Jednocześnie zaapelował, aby bezwzględnie respektować zakazy wejścia na tereny wojskowe. - Każde wejście na teren poligonu wiąże się z ryzykiem, nawet jeśli w większości przypadków nie kończy się tragicznie. Dla własnego bezpieczeństwa należy stosować się do oznaczeń i zakazów - podkreślił.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET