Nowe lekcje w szkołach podstawowych. Dzieci zyskają ważne umiejętności
Od września uczniów klas 1-3 szkoły podstawowej czekają lekcje pierwszej pomocy. Nie będzie to odrębny przedmiot, ale element godziny wychowawczej. Według zapowiedzi Ministerstwa Edukacji Narodowej dzieci poświęcą na pierwszą pomoc 12 godzin rocznie. – Nie mają obaw, nie boją się krzyczeć i zapytać, co się stało – mówi w rozmowie z Radiem ZET ratownik medyczny Jan Świtała.
Od 1 września uczniowie klas 1-3 szkoły podstawowej będą się uczyć pierwszej pomocy – zapowiedziała minister edukacji Barbara Nowacka. Szefowa MEN podkreślała w programie "Gość Radia ZET", że im wcześniej zacznie się taką edukację, tym lepiej. Bogdan Rymanowski dopytywał, co z dalszymi klasami. – Wspólnie z grupami związanymi z ratownictwem medycznym myślimy o formie utrwalania tej wiedzy w następnych latach, ale to jeszcze na etapie wstępnych rozmów – mówiła w Radiu ZET Nowacka.
Lekcje pierwszej pomocy w podstawówce. Ratownik: dzieci nie mają obaw
Dane Europejskiej Rady Resuscytacji (organizacji zajmującej się opracowywaniem jak najskuteczniejszych i najbardziej praktycznych zasad udzielania pierwszej pomocy) pokazują, że już kilkuletnie dziecko może uratować komuś życie. Jedyne ograniczenia w nauce pierwszej pomocy wynikają z warunków fizycznych najmłodszych – komentuje w rozmowie z reporterem Radia ZET Michałem Makowskim ratownik medyczny Jan Świtała.
– 7-latek może mieć problem z uciskaniem klatki piersiowej dorosłego mężczyzny, natomiast możemy go nauczyć, jak to zagrożenie rozpoznać, jak wezwać pomoc – wyjaśnia i dodaje, że dziecko jest w stanie sprawdzić oddech, a potem ułożyć osobę dorosłą w pozycji bezpiecznej.
– Ja bardzo lubię uczyć dzieci, bo one nie mają obaw społecznych i kulturowych. Nie boją się kogoś dotknąć, nie boją się kimś potrząsnąć, a już na pewno nie boją się krzyczeć i zapytać, co się stało – tłumaczy.
Ratownik uważa, że lekcje pierwszej pomocy dla młodszych dzieci powinny być prowadzone z wykorzystaniem mniejszych fantomów do ćwiczenia resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Natomiast nauczycieli trzeba przeszkolić i zapewnić im dostęp do bazy wiedzy.
Źródło: Radio ZET
- Sprawa matki Madzi z Sosnowca powraca po latach. Co właściwie się wydarzyło?
- Nauczycielka WdŻ mówi, co przeszkadza jej w podstawie. "Nacechowana światopoglądowo"
- Zwrot ws. śmierci Gabriela Seweryna. Niespodziewany ruch prokuratury
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET