`

Zwrot ws. śmierci Gabriela Seweryna. Niespodziewany ruch prokuratury

2 min. czytania
02.02.2024 14:28
Obserwuj nas na Google

Śledztwo w sprawie śmierci znanego projektanta Gabriela Seweryna przejęła Prokuratura Okręgowa w Legnicy. Doniesienia potwierdził w rozmowie z Radiem ZET Sebastian Kluczyński, prokurator okręgowy w Legnicy. Wyjaśnił, że powodem decyzji była wielowątkowość sprawy i zainteresowanie opinii publicznej.

Gabriel Seweryn
fot. NewsLubuski/East News, VIPHOTO/East News

Gabriel Seweryn, celebryta znany z programu "Królowe życia" zmarł 28 listopada na głogowskim Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Zgłosił się z bólami klatki piersiowej - niestety, lekarzom nie udało się mu pomóc. Sprawą zajęła się głogowska prokuratura, która wszczęła śledztwo - to miało wyjaśnić przyczyny śmierci mężczyzny. 

Śmierć Gabriela Seweryna. Sprawę przejmuje inna prokuratura

W obszarze zainteresowań śledczych był m.in. wątek przerwania czynności medycznych przez pogotowie. Ratownicy mieli zwracać uwagę na agresywne zachowanie celebryty i jego partnera. To - jak podejrzewano - mogły spowodować substancje, jakie mógł wcześniej zażyć Gabriel Seweryn.

Redakcja poleca

Ponad dwa miesiące od dnia, w którym Polskę obiegła tragiczna wiadomość, śledztwo przejęła Prokuratura Okręgowa w Legnicy. Reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr ustaliła, że śledczy nadal nie mają opinii biegłych o przyczynie śmierci, wyników badań toksykologicznych czy oceny działania ratowników medycznych w tej sprawie. Przejęcie śledztwa z Prokuratury Rejonowej w Głogowie potwierdza Radiu ZET Prokurator Okręgowy w Legnicy Sebastian Kluczyński. Powód to wielowątkowość postępowania i zainteresowanie opinii publicznej.

Zmarł "Versace z Głogowa". "Wszyscy przeczuwali, że stanie się coś złego"

Sprawa śmierci Gabriela Seweryna, nazywanego "Versace z Głogowa" wciąż jest więc bardzo tajemnicza i rodzi masę pytań. Osoby z jego bliskiego otoczenia twierdziły, że projektant zmagał się z problemami zawodowymi. Sprawy nie ułatwiał też związek z młodszym partnerem, przy którym Seweryn miał sięgać po środki psychoaktywne.

- Jego panaceum na to zło były niestety narkotyki. Głównie zażywali metamfetaminę. W ich mieszkaniu cały czas były imprezy. Bardzo często zmieniali towarzystwo, bo jak ktoś nie brał, to był odsuwany. Często wzywana była policja i pogotowie. Gabryś był w dużym nałogu i na pewno przyczyniło się to do jego śmierci - powiedziała przyjaciółka Seweryna.

Osoby blisko związane z projektantem informowały też, że w ostatnim czasie coraz gorzej radził sobie finansowo. W efekcie stracił mieszkanie w Warszawie. Miał też zalegać z czynszem za ponad rok. - Dzwonił do mnie i płakał. Mówił, że finansowo bardzo źle mu idzie. Mówił, że w Polsce go nie doceniają i musi oddawać do lombardu wiele rzeczy, żeby przeżyć. Wszyscy przeczuwali, że wkrótce stanie się coś złego  - mówiła przyjaciółka celebryty.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET