`

Nowy trend króluje wśród polskich turystów. Eksperci alarmują: "To największa wada"

3 min. czytania
18.04.2025 14:08
Obserwuj nas na Google

Czas, kiedy Polacy wyjeżdżali na jedno lub dwutygodniowe wakacje, bezpowrotnie minął. Eksperci z branży turystycznej mówią o popularności nowego trendu - city breaku, czyli krótkiego, weekendowego wyjazdu za miasto. Z jednej strony ta moda daje dużą wolność osobie podróżującej, z drugiej jednak mocno odbija się na rynku hotelarskim. O zjawisku portal RadioZET.pl porozmawiał z ekspertką portalu rezerwacyjnego Sun&Snow Mariolą Skorupą.

fot. Michal Wozniak/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czym jest zjawisko city breaku?
  • Dlaczego Polacy skracają długość pobytu w ośrodkach wypoczynkowych?
  • Jak nowy trend wpływa na branżę turystyczną?

City break to ulubiony trend turystyczny Polaków

City break to krótki, najczęściej weekendowy wyjazd za miasto. Nowy trend pojawił się kilka lat temu, wraz z pojawieniem się tanich lotów oraz poprawą jakości dróg i kolei. - Mamy coraz lepiej rozwiniętą infrastrukturę kolejową, samochodową oraz lotniczą. Jesteśmy w stanie przemieścić się w trakcie jednego weekendu na duże odległości (...) City break zaczął pojawiać się już przed pandemią. Wtedy Polacy zaczęli nastawiać się na krótsze wyjazdy. Możliwość dojechania w 2 godziny do Krakowa czy Trójmiasta zachęca turystów. Nie ma nic gorszego niż stanie w korku i marnowanie czasu. Rozwój infrastruktury drogowej był w tym kluczowy - mówi portalowi RadioZET.pl Mariola Skorupa, ekspertka portalu rezerwacyjnego Sun&Snow.

Duży wpływ na skrócenie długości pobytów wakacyjnych wśród Polaków miał również wzrost cen w hotelach i ośrodkach wypoczynkowych. Możliwość weekendowego wyjazdu do apartamentu, gdzie możemy zabrać własny prowiant, kusi coraz większą grupę turystów. - Podczas city breaku można mądrze zarządzać cenami. Wynajmując apartament za 300 zł za dzień nad morzem, można przykładowo podzielić tę cenę na cztery osoby. W ramach apartamentu można np. samemu przyrządzać posiłki. Niektóre kierunki, takie jak góry, są już poza sezonem wysokim, a to oznacza, że i tam ceny będą niższe - tłumaczy Mariola Skorupa.

Redakcja poleca

Krótsze wyjazdy mogą zaszkodzić branży turystycznej

W ostatnich latach zauważalna jest tendencja spadkowa w długości pobytu Polaków w ośrodkach wypoczynkowych. To niepokojąca sytuacja przede wszystkim dla przedsiębiorców, którzy mogą obniżać ceny tylko do określonego momentu. - Długość pobytu turysty w bazie noclegowej się skraca. Polacy wolą krótsze, ale częstsze wyjazdy. Jeszcze w latach 80. i 90. organizowane były wczasy pracownicze, które trwały tydzień albo dwa tygodnie. Teraz bardzo rzadko zdarzają się takie wyjazdy, a średnia pobytu turystów w polskich ośrodkach wypoczynkowych to ok. 3 dni (...) To jest absolutnym minusem. Staramy się wprowadzać promocje cenowe, tak aby turysta przyjeżdżał wcześniej lub zostawał dłużej. Budżet gości jest jednak często ograniczony, przez co dochodzi do skrócenia czasu pobytu - wyjaśnia portalowi RadioZET.pl Mariola Skorupa.

Z kolei pozytywnym aspektem city breaku jest zwiększająca się mobilność turystów. Oznacza to, że będą oni mogli zostawiać pieniądze w większej liczbie miejsc w regionie. Jednocześnie eksperci szacują, że długość pobytu w polskich kurortach nie będzie już raczej spadać, tylko utrzyma się w okolicach 3-4 dni. - To największa wada. Wyjazd jednodniowy nie jest w stanie zapewnić odpowiedniego wypoczynku. Myślę, że długość city breaków nie spadnie poniżej 3 dni. Organizm dopiero po kilku dniach wchodzi w tryb odpoczynku. Turysta potrzebuje również czasu, aby zwiedzić miasto - zapewnia ekspertka portalu Sun&Snow.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET