Nurek zginął podczas poszukiwań Grzegorza Borysa. Jest ruch prokuratury

2 min. czytania
13.12.2023 12:24
Obserwuj nas na Google

Prokuratura wykonała kolejny krok w sprawie Bartosza Błyskala - strażaka, który zginął podczas poszukiwań Grzegorza Borysa. Prok. Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku wyjaśniła, że sprawa została przeniesiona do Bydgoszczy. Sprecyzowała, że decyzja zapadła, by "zagwarantować bezstronność".

Poszukiwania Grzegorza Borysa
fot. Karol Makurat/REPORTER

Sprawą zbrodni, której dopuścił się Grzegorz Borys i jego późniejszymi poszukiwaniami żyła cała Polska. Przypomnijmy, że w październiku 44-latek miał w brutalny sposób zabić swojego 6-letniego syna, a następnie zaszyć się w lesie. Ostatecznie ciało mężczyzny zostało wyłowione ze zbiornika Lepusz, który znajduje się na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. W tej sprawie jest jednak jeszcze jeden tragiczny wątek. 

Śmierć nurka podczas poszukiwań Grzegorza Borysa

Bartosz Błyskal, strażak i nurek, zginął podczas poszukiwań Grzegorza Borysa. Ratownik stracił życie w trakcie akcji poszukiwawczej. 1 listopada zszedł pod wodę, by przeszukać dno błotnistego akwenu. W trakcie akcji stracił jednak przytomność. Koledzy wyciągnęli go na powierzchnię, jednak lekarzom nie udało się go uratować. 

Redakcja poleca

Wyjaśnieniem śmierci strażaka zajęły się służby i prokuratura. Z przeprowadzonej sekcji zwłok dowiedzieliśmy się, że Bartosz Błyskal zginął na skutek niewydolności krążeniowo-oddechowej, a nie - jak można było przypuszczać - utonięcia. Biegli ustalili też, że w trakcie poszukiwań nurek nie korzystał z centrali łączności podwodnej. 

Prokuratura podjęła "standardowe" działanie

Sprawa śmierci nurka wciąż jest badana przez prokuraturę. Do tej pory zajmowała się tym Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Zapadła jednak decyzja o przeniesieniu sprawy do Bydgoszczy. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk wyjaśniła, że chodzi o zachowanie bezstronności.

- To standardowe postępowanie. W tego typu sprawach, kiedy w grę wchodzi ocena działania służb, postępowanie jest przenoszone do innej jednostki, by zagwarantować bezstronność podejmowanych czynności - mówiła prokurator, cytowana przez "Gazetę Pomorską".

Źródło: Radio ZET/"Gazeta Pomorska"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET