`

Odnaleziono głowicę rakiety, która spadła pod Bydgoszczą. "Jest szczególna"

2 min. czytania
19.05.2023 15:04
Obserwuj nas na Google

Głowica rakiety, która spadła pod Bydgoszczą została odnaleziona. Jest ona zbudowana - zgodnie z rosyjską myślą technologiczną - z betonu - poinformował w piątek na antenie RMF FM szef gabinetu prezydenta Paweł Szrot. Zapytaliśmy Ministerstwo Obrony Narodowej o szczegóły.

Rakieta spadła pod Bydgoszczą
fot. Polska Press/East News

Szef gabinetu prezydenta powiedział, że głowica rakiety, która spadła w lesie w pobliżu Zamościa, ok. 15 km od Bydgoszczy, jest badana przez odpowiednie instytucje. - To jest szczególna głowica, bo jest zbudowana - zgodnie z rosyjską myślą technologiczną - z betonu. Zakładam, że w takiej formie została zamontowana na tej rakiecie, żeby ten starszy model rakiety mógł dezorientować ukraińską obronę przeciwlotniczą - poinformował Paweł Szrot. Jak dodał, nie było tam materiału wybuchowego. - Ta rakieta nie może lecieć nieobciążona głowicą, więc ktoś tam zamontował taki szczyt rosyjskiej myśli technologicznej - wskazał. 

Portal RadioZET.pl zapytał Ministerstwo Obrony Narodowej o szczegóły. Chcieliśmy się dowiedzieć, kiedy głowica została znaleziona, przez kogo oraz czy wojsko zbadało jej szczątki. Niestety, resort Mariusza Błaszczaka nie chciał udzielić odpowiedzi. "Informujemy, że postępowanie w sprawie znalezienia szczątków rakiety w okolicach Bydgoszczy prowadzi obecnie Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej. W związku z tym prosimy o kontakt z prokuraturą lub szefem gabinetu pana prezydenta" - przekazało biuro prasowe MON.

Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz został w czwartek zapytany w Radiu ZET, dlaczego rakieta nie została zestrzelona. - Warunki pogodowe, które panowały tego dnia były na tyle złe, że nie wszystko zostało w odpowiedni sposób zaobserwowane i zinterpretowane. Nie tylko przez system Polski, ale i NATO - odpowiedział Przydacz.

Szrot: odnaleziono głowicę rakiety, która spadła pod Bydgoszczą

Przedstawiciel prezydenta dodał, że Andrzej Duda rozmawiał o rosyjskiej rakiecie z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem. - Są pewne procedury, które widocznie w 100 proc. nie zadziałały i trzeba je poprawić. Także na poziomie NATO-wskim. I to też było przedmiotem rozmowy prezydenta z sekretarzem generalnym NATO - przekazał w czwartek szef Biura Polityki Międzynarodowej. Jego zdaniem procedury na poziomie NATO „nie zawsze w każdym aspekcie są odpowiednio przygotowane”.

Szef BBN Jacek Siewiera podkreślił w środę w TVN24, że sprawa rakiety nie jest prosta do wyjaśnienia i wymaga spokoju po to, aby - jak mówił - bezpieczeństwo państwa wskutek pochopnych decyzji nie zostało narażone. - Jeżeli ktoś popełnił błąd, poniesie za niego odpowiedzialność, nie ma taryfy ulgowej w tym względzie - zapewnił szef BBN. Dodał, że "pewnie ze względu również na powściągliwość, co do dostępu do niektórych informacji, to informowanie (opinii publicznej) było ograniczone".

Przypomnijmy, że pod koniec kwietnia MON poinformowało, że w okolicach miejscowości Zamość, ok. 15 km od Bydgoszczy, znaleziono szczątki niezidentyfikowanego obiektu wojskowego. Natknęła się na niego w lesie przypadkowa osoba. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła w tej sprawie śledztwo. W piątek śledztwo ws. szczątków obiektu powietrznego znalezionych w lesie w okolicach Bydgoszczy zostało przejęte przez Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej. 

Redakcja poleca

RadioZET.pl/PAP - Aleksandra Rebelińska/RMF FM

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET