Pat w Sądzie Najwyższym. Mieli wybrać kandydatów na Prezesa SN, tak zakończyły się obrady
Brak kworum na posiedzeniu Sądu Najwyższego uniemożliwił wyłonienie kandydatów na I prezesa. Zgromadzenie, które miało wyłonić pięciu kandydatów, przesunięto na kolejny dzień z powodu nieobecności wymaganego minimum 84 sędziów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego nie osiągnięto kworum podczas posiedzenia Sądu Najwyższego.
- Co było powodem nieobecności sędziów.
- Jakie są wymogi proceduralne na kolejne posiedzenia.
Pat podczas posiedzenia Sądu Najwyższego
Podczas posiedzenia zgromadzenia Sądu Najwyższego, mającego na celu wyłonienie kandydatów na I prezesa SN, nie osiągnięto wymaganego kworum. Na spotkaniu obecnych było jedynie 48 sędziów, podczas gdy prawo nakazuje udział co najmniej 84. Z tego powodu wszczęcie procedury wyborczej było niemożliwe. Rzecznik SN, sędzia Igor Zgoliński, poinformował, że z tego powodu wyznaczono nowy termin posiedzenia na następny dzień. Dodał, że nieobecni sędziowie zgłosili pisemne oświadczenia usprawiedliwiające ich nieobecność - powody były różne, od zdrowotnych po urlopowe.
Kolejne posiedzenie, które zaplanowano na środę, wymaga obecności 75 sędziów. Jeśli i wtedy nie uzyskane zostanie kworum, przeprowadzony zostanie kolejny etap wyboru, na którym wystarczy już tylko obecność 32 sędziów. Kadencja obecnej Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Manowskiej kończy się w maju. Manowska wcześniej zapowiedziała, że nie będzie się ubiegać o kolejną kadencję. Wybory nowego I prezesa wymagają powołania przez prezydenta spośród pięciu zaproponowanych przez zgromadzenie kandydatów.
Podziały między sędziami
Jak nieoficjalnie informuje Polska Agencja Prasowa, jeszcze przed godziną 11:00 we wtorek do Sądu Najwyższego zostało skierowane oświadczenie części sędziów w sprawie braku uczestnictwa ich w posiedzeniu. Sędziowie swoją absencję argumentują "niejasnością, co do statusu osób biorących w nim udział".
Podziały w Sądzie Najwyższym mają swój początek w reformach przeprowadzonych przez rząd PiS w 2018 roku. Wprowadziły one nowy stan prawny, według którego sędziowie są podzieleni na "starych" i "nowych". I choć wprowadzane reformy miały na celu poprawę sprawności sądownictwa, w praktyce doprowadziły do podziału wśród sędziów. Rozbieżności w interpretacji nowych przepisów uwidoczniły się także w dotychczasowym orzecznictwie SN, w tym także w najnowszych uchwałach dotyczących sądów i spraw publicznych.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET