`

Pięć osób nie żyje, trzy są ranne. Prokuratura o szczegółach tragedii na S2

2 min. czytania
15.05.2025 17:49
Obserwuj nas na Google

- Wstępna kwalifikacja jaka jest brana pod uwagę, to kwestia spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, która skutkowała śmiercią wielu osób. Czyn ten zagrożony jest karą od 2 do 12 lat więzienia - powiedział w czwartek podczas konferencji prasowej ws. tragicznego wypadku na Mazowszu rzecznik Prokuratury Okręgowej prok. Piotr Antoni Skiba. W zderzeniu busa z TIR-em niedaleko miejscowości Konotopa zginęło pięć osób, a trzy zostały ranne.

wypadek na S2
fot. X/JacekDobrzynski /Materiały prasowe

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co po tragicznym wypadku na S2 ustaliła prokuratura. Jak doszło do tego zdarzenia.
  • Jaki jest ostateczny bilans ofiar i co z rannymi.
  • Kiedy zostaną przeprowadzone czynności procesowe z kierowcą.

Nowe informacje po tragicznym wypadku w pobliżu Konotopy

Prokurator potwierdził, że w wypadku zginęło pięć osób: trzy kobiety i dwóch mężczyzn. Wszyscy poza kierowcą to obywatele Polski. Trzy osoby zostały ranne - kierowca, obywatel Litwy i dwie kobiety. Jak ustalono, osoby podróżowały z Pomorza w kierunku Tuszyna. - Byli to właściciele stoisk handlowych i jechali po towar - wyjaśnił rzecznik prokuratury. Jak dodał, jeszcze nie potwierdzono tożsamości dwóch ofiar śmiertelnych - kobiety i mężczyzny. Ranni trafili do warszawskich szpitali.

Prok. Skiba poinformował, że kierowca był trzeźwy. - Wstępne ustalenia wskazują na to, że doszło do najechania busa na tył stojącej ciężarówki z naczepą. W ostatniej chwili kierowca buza, chcąc ratować sytuację odbił kierownicą, co spowodowało, że nie doszło do czołowego zderzenia. Ale została ścięta prawa część pojazdu, w której siedzieli pasażerowie - powiedział. - Wiemy, że ten pojazd był przystosowany do przewozu osób. Na tym etapie nie jestem w stanie potwierdzić, czy wszystkie osoby miały pasy i czy były nim przypięte - dodał rzecznik prokuratury.

Redakcja poleca

Kierowca prawdopodobnie zasnął za kierownicą

Jak wynika z ustaleń śledczych, kierowca prawdopodobnie zasnął i w ostatniej chwili gdy się ocknął, chcąc uchronić się przed czołowym zderzeniem "wykonał manewr obronny chroniący kierowcę i osoby siedzące po jego stronie".

Kierowca stojącej ciężarówki zapewnił, że był wystawiony trójkąt i włączone światła awaryjne. W sprawie cały czas przesłuchiwani są świadkowie. Czynności procesowe z kierowcą zostaną przeprowadzone w piątek. Z uwagi na jego stan zdrowia nie było to możliwe dziś. Sekcje zwłok ofiar będą przeprowadzone w przyszłym tygodniu. - Liczymy też na szybką możliwość przesłuchania pozostałych rannych - zaznaczył prokurator.

Tragiczny wypadek na S2. InPost wydaje oświadczenie

Do tragicznego wypadku doszło w czwartek nad ranem na drodze krajowej S2 w pobliżu Konotopy w woj. mazowieckim. Bus zderzył się z TIR-em. Pięć osób zginęło, a trzy zostały ranne. Pojazd, który uderzył w stojącą na poboczu ciężarówkę, oklejony był naklejkami firmy kurierskiej InPost. Firma wydała w tej sprawie oświadczenie. Podkreślono, że bus nie jest związany w żaden sposób z przedsiębiorstwem.

"Składamy kondolencje i wyrazy współczucia rodzinom ofiar dzisiejszego wypadku. Samochód, który uczestniczył, w pobliżu miejscowości Konotopa pod Warszawą w wypadku komunikacyjnym, nie jest w żaden sposób związany z InPost. Pilnie pracujemy nad ustaleniem, dlaczego - mimo obowiązujących umów - okleina nie została zdjęta z samochodu w momencie zakończenia współpracy w roku 2022" - przekazał rzecznik prasowy InPost Wojciech Kądziołka.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET