Polak jeździ do Indii od 30 lat. Zdradził, na co trzeba uważać. "Szokujące doświadczenie"
Indie są na szczycie listy marzeń wielu podróżników. Niestety, nie każdy jedzie tam odpowiednio przygotowany. Okazuje się, że istnieje sporo zagrożeń, których trzeba być świadomym, podróżując po Indiach. O tym, na co uważać podczas takiego wyjazdu, portal RadioZET.pl porozmawiał z podróżnikiem i psychologiem biznesu Tomaszem Kalko.
- 6 zdjęć Zobacz galerię
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie wyzwania finansowe wiązały się z podróżą do Indii w latach 90.
- Dlaczego pierwsze doświadczenia w Indiach bywają trudne dla Europejczyków.
- Na co zwrócić uwagę przy spożywaniu jedzenia w Indiach.
- Co warto zwiedzić podczas podróży do Indii.
Wyjazd do Indii w latach 90. stanowił wyzwanie
Wielu podróżników marzy o wyjeździe do Indii. Psycholog biznesu i mówca motywacyjny Tomasz Kalko odwiedził ten kraj po raz pierwszy już 30 lat temu. - Przeczytałem wtedy “Autobiografię Jogina” Paramahansy Joganandy, która mocno mną poruszyła. Już jako młody człowiek zadawałem sobie pytania dotyczące istoty życia, chciałem nawet iść na studia filozoficzne. Poszukiwałem prawdy o sobie i o świecie, a także chciałem sprawdzić, czy rzeczy, o których czytam, są prawdziwe - tłumaczy portalowi RadioZET.pl Tomasz Kalko.
Wyjazd do Indii w latach 90. stanowił wyzwanie przede wszystkim finansowe. Taka podróż kosztowała kilka tysięcy złotych, a mówimy o czasach, kiedy średnie miesięczne wynagrodzenie wynosiło ok. 1000 zł. Pan Tomasz uzbierał jednak pieniądze i wyruszył w swoją pierwszą podróż. - Organizacja wcale nie była aż tak trudna. Miałem już znajomych, którzy wcześniej odwiedzili Indie, co było dużą pomocą. W wieku 20-kilku lat nie ma się też wymagań, co do przesadnej czystości czy komfortowego pobytu. Zdarzało się, że spaliśmy w pociągach przez dwa dni i nie przeszkadzało nam to. Dzisiaj już pewnie bym tego nie zrobił - wyjaśnia podróżnik.
Pierwsze doświadczenia w Indiach bywają trudne
Indie, które wiele osób uważa za mekkę duchowości, nie są jednak wcale łatwe w pierwszym kontakcie. Tamtejsza kultura znacząco różni się od tego, do czego przyzwyczajeni są Europejczycy. - Pierwsze doświadczenia z Indiami nie są łatwe i należy to powiedzieć wprost. Indyjski brud nie jest dla nas zrozumiały. Pamiętam, że Indyjskie wsie wyglądały jak wyciągnięte ze średniowiecza, z taką różnicą, że od czasu do czasu przejechał skuter lub samochód. Przez te 30 lat Indie bardzo się zmieniły, ale wciąż można znaleźć bardzo zacofane miejsca - opowiada o swoim pierwszym wrażeniu Tomasz Kalko.
Szczególnie wymagającym przeżyciem dla podróżnika była wizyta w slumsach, które osiągają wielkości małych miast w dużych aglomeracjach, takich jak np. Kalkuta. - Slumsy są doświadczeniem absolutnie szokującym. Wszechobecny brud, karaluchy wielkości pięści i szczury biegające po ulicach. Liczba osób żebrzących też potrafi przytłoczyć - dodaje.
Na co uważać, a co zobaczyć w Indiach?
Mimo upływu 30 lat od pierwszej podróży do Indii pan Tomasz zwraca uwagę na pewne niezmienne rzeczy, które wciąż mogą być uciążliwe dla podróżnych. Przede wszystkim należy uważać na to, co się je. - Najlepiej spożywać produkty smażone lub gotowane oraz unikać surowych warzyw i owoców. Nigdy nie wiadomo, w jakiej wodzie były one myte. Pamiętam, że służba domowa naszej znajomej potrafiła myć naczynia w toalecie - wyjaśnia.
Innym poważnym zagrożeniem są osoby żebrzące, które często należą do całych zorganizowanych grup. W tym wypadku należy powstrzymać się od przekazywania jedzenia czy pieniędzy. - Matki z dziećmi potrafią iść za turystą przez kilometr, aby tylko otrzymać trochę jedzenia, które następnie sprzedają na rynku - wyjaśnia podróżnik.
Indie mają jednak dużo do zaoferowania. Osoby, które szukają rozwoju duchowego, mogą spotkać się tutaj z kulturą nastawioną na wgląd w duszę człowieka. - Mieszkańcy Indii mają całą naukę dotyczącą kwestii samopoznania, tego, co my w dużym uproszczeniu nazywamy medytacją. Rzeczywiście odnalazłem ten sposób myślenia w paru miejscach. Oczywiście trzeba przy tym pamiętać, aby nie dać się oszukać fałszywym guru - mówi Tomasz Kalko.
A co zobaczyć w Indiach? Liczba opcji jest tak naprawdę nieskończona. - Tego jest tam bardzo dużo. Zaczynając od takich miejsc, jak Taj Mahal i Czerwony Fort w Delhi, kończąc na slumsach Kalkuty. Wyjazdy do biednych miejsc są trudne, ale także bardzo pouczające. Dobrym pomysłem są również różne ośrodki ajurwedyjskie, aczkolwiek warto sprawdzić poziom jakości oferowany przez takie miejsca - podsumowuje.
Źródło: Radio ZET