`

Chwila grozy w zakładzie pogrzebowym. Kontrolerzy ZUS byli w szoku

1 min. czytania
10.03.2023 10:21
Obserwuj nas na Google

Kontrolerzy z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przeżyli chwilę grozy w zakładzie pogrzebowym na Pomorzu. Chociaż w środku nikogo nie było, z jednej trumny zaczęły wydobywać się podejrzane dźwięki. Sprawę opisała "Gazeta Pomorska".

Zakład pogrzebowy
fot. Reporters / STG/REPORTER/Marie Van den Meersschaut/Zdj. ilustracyjne

Kontrolerzy przyszli do jednego z zakładów pogrzebowych na Pomorzu, aby sprawdzić zwolnienia lekarskie. W środku nikogo nie było. Wizyta mogła ich jednak przyprawić o dreszcze.

Pomorze. Osobliwa kontrola ZUS w zakładzie pogrzebowym

Wysłannicy ZUS w pewnym momencie usłyszeli dźwięk wydobywający się z jednej trumny. Ktoś kaszlał, więc podeszli do niej i odsunęli wieko. Okazało się, że w środku ukrył się przed nimi właściciel zakładu, który był na zwolnieniu lekarskim. 

O tej sytuacji wspomniała w rozmowie z “Gazetą Pomorską” rzeczniczka prasowa ZUS w województwie kujawsko-pomorskim Krystyna Michałek. Wyjaśniła, że kontrolerzy mogą zapukać do firmy, w której pracownik lub właściciel jest na L4, by sprawdzić, czy osoba na zwolnieniu korzysta z niego prawidłowo, a nie pracuje, remontuje mieszkanie, czy wykonuje inne prace, które mogłyby wydłużyć jej powrót do zdrowia. - Jeśli osoba korzystała ze zwolnienia niezgodnie z jego przeznaczeniem, to wstrzymujemy wypłatę świadczenia - poinformowała.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/"Gazeta Pomorska"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET