"Powszechne zanieczyszczenie" w Bałtyku. Wykryto toksynę w wodzie pitnej
Morze Bałtyckie i Północne są zagrożone przedostającymi się do ich wód środkami kontrastowymi - wynika z najnowszego raportu niemieckiego zespołu CritMET z Constructor University w Bremie. Naukowcy mówią o ryzyku "powszechnego zanieczyszczenia", z którym nie są w stanie sobie poradzić nawet najnowocześniejsze oczyszczalnie ścieków. Niebezpieczne pierwiastki zauważono również w polskich wodach.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak gadolin dostaje się do wód Bałtyku i Morza Północnego.
- Dlaczego środki kontrastowe są problematyczne dla środowiska wodnego.
- Co wykazały badania naukowców z Bremy na temat zanieczyszczeń w Bałtyku.
- Które rzeki w Polsce przyczyniają się do zanieczyszczenia Bałtyku gadolinem.
Toksyczne pierwiastki w Bałtyku
Morze Bałtyckie zmaga się z poważnymi problemami, które mogą potencjalnie zagrozić jego ekosystemowi. Ostatnio niemieccy naukowcy donosili o rekordowych temperaturach odnotowanych w akwenie. Teraz pojawiło się nowe zagrożenie, za które odpowiedzialni są bezpośrednio ludzie.
Chodzi konkretnie o środki kontrastowe, czyli substancje, które podawane podawane są pacjentowi przed badaniem obrazowym (m.in. TK, MR czy USG). Ich zadaniem jest poprawa widoczności tkanek i struktur anatomicznych, poprzez wytworzenie większego kontrastu na obrazie.
Przyjmowane przez pacjentów substancje zawierają gadolin, pierwiastek ziem rzadkich, który dzięki silnym właściwościom magnetycznym jest wykorzystywany w rezonansach. Niestety, równocześnie jest on również toksyczny i niebezpieczny dla środowiska. "Po wydaleniu tych środków przez pacjentów, nawet nowoczesne oczyszczalnie ścieków nie są w stanie usunąć ich ze ścieków, co pozwala im przedostać się do środowiska i zanieczyścić rzeki i jeziora. Zanieczyszczenia te dotarły już do Morza Północnego i Bałtyku, co wykazała grupa badawcza z Bremy w kompleksowym badaniu" - czytamy w raporcie zespołu CritMET.
Zanieczyszczenia również w polskich wodach
"Powszechne zanieczyszczenie", o którym piszą niemieccy naukowcy, rozpoznano również w polskich wodach. "Wody Morza Bałtyckiego otrzymują środki kontrastowe zawierające gadolin między innymi z Wisły i Odry, które – podobnie jak inne rzeki w Polsce i niemal całej Europie – są zanieczyszczone tym antropogenicznym gadolinem" - wyjaśnia Addis Alemu, doktorantka w unijnym projekcie "PANORAMA", cytowana w raporcie.
Na ten moment nie wiadomo, w jakim czasie gadolin rozkłada się w wodach Bałtyku i Morza Północnego. Na szczęście jego stężenie na ten moment znajduje się poniżej alarmującego poziomu. Naukowcy ostrzegają jednak, że obecność pierwiastka w wodzie, także pitnej, będzie wzrastać w kolejnych latach. "Tendencja do wzrostu ilości tych substancji przedostających się do rzek i jezior, a następnie do mórz przybrzeżnych, wód gruntowych i wody pitnej, będzie się utrzymywać, a może nawet nasilać - wyjaśniają niemieccy badacze. - Substancje chemiczne nie mają miejsca w wodzie, zwłaszcza wodzie pitnej - dodaje prof. Michael Bau, twórca raportu.
Źródło: Radio ZET/ Research in Germany
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET