Pożar bloku w Poznaniu. Ponad 80 osób ewakuowanych
29 zastępów straży pożarnej walczy z pożarem poddasza bloku przy ul. Krańcowej w Poznaniu. Z budynku ewakuowano 83 osoby, a dwóch strażaków trafiło do szpitala po tym, jak zawalił się na nich podwieszany sufit. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak przebiegła ewakuacja mieszkańców z płonącego budynku.
- Dlaczego akcja gaśnicza była szczególnie trudna na poddaszu.
- Co utrudniało strażakom dotarcie do źródła pożaru.
- Które elementy konstrukcji dachu stanowiły zagrożenie dla ratowników.
Pożar bloku mieszkalnego przy ul. Krańcowej w Poznaniu
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło w czwartek przed godz. 19. Ogień objął poddasze pięciokondygnacyjnego budynku wielorodzinnego. Wszyscy mieszkańcy – łącznie 83 osoby – zostali bezpiecznie ewakuowani. Jak przekazał mł. asp. Marcin Tecław, oficer prasowy poznańskiej komendy PSP, ogień wciąż nie został opanowany.
Dwóch strażaków poszkodowanych podczas akcji gaśniczej w Poznaniu
Po godz. 22 strażacy informowali, że akcja prowadzona jest już tylko z dachu budynku. Podczas ostatniej próby wejścia do środka na trzech ratowników zawalił się podwieszany sufit. Dwóch z nich przewieziono do szpitala na badania – ich stan jest dobry. – Cały czas wykonujemy przecinki dachu, próbujemy dostać się do źródła pożaru – relacjonował Tecław.
Trudności w gaszeniu pożaru poddasza
Ogień trawi poddasze, a drewniana konstrukcja dachu oraz jego warstwowa budowa znacznie utrudniają działania. Ratownicy nie mogą wejść na dach ani podejść od dołu ze względu na ryzyko zawalenia. Ogień nie objął niższych kondygnacji bloku.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET