Szokujące sceny w autobusie. Pasażerom puściły nerwy
W autobusie z lotniska Ławica na dworzec w Poznaniu panował ścisk. Jak relacjonował “Głos Wielkopolski”, drzwi 12-metrowego pojazdu ledwo się domknęły. Atmosfera była nerwowa. Niektórzy pasażerowie nie wytrzymali napięcia i wszczęli awanturę.
Do zdarzenia doszło w piątek przed godz. 13 w autobusie linii 159, który wyruszył spod hali przylotów lotniska Ławica w stronę dworca Poznań Główny. Większość pasażerów miała ze sobą bagaże, w środku panował potężny ścisk, było też gorąco - relacjonował “Głos Wielkopolski”.
Przed odjazdem autobusu na lotnisku w odstępach 15-20 minutowych wylądowały samoloty z Londynu, Marsa Alam i Monachium, co prawdopodobnie przyczyniło się do opisywanej sytuacji.
Poznań. Ścisk w miejskim autobusie, pasażerowie się pokłócili
Rzecznik prasowy lotniska Poznań-Ławica, Błażej Patryn, wyjaśnił w rozmowie z “Głosem Wielkopolskim”, że loty odbywają się planowo w każdy piątek, ponieważ linie lotnicze nie uruchamiały w tym roku dodatkowych połączeń związanych ze zbliżającym się Bożym Narodzeniem.
Część pasażerów nie radziła sobie ze stresem wynikającym z jazdy w zatłoczonym autobusie. Doszło do utarczek słownych. Jak podał dziennikarz „Głosu Wielkopolskiego", który był w pojeździe, jedna z pasażerek wyraziła głośno swoje niezadowolenie z zachowania innej osoby, która razem z bagażami zajęła dwa miejsca siedzące.
Doszło również do ostrej wymiany zdań między dwiema innymi pasażerkami. Poszło o duży plecak, którym kobieta miała być szturchana. “Utarczka słowna skończyła się niecenzuralną prośbą właścicielki plecaka o odczepienie się od niej i szybkie opuszczenie pojazdu” - pisze “Głos Wielkopolski”.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET