`

Próba zabójstwa lekarzy w Krakowie. Jest decyzja sądu ws. 40-latka

1 min. czytania
27.05.2025 20:29
Obserwuj nas na Google

Sąd Rejonowy zadecydował w sprawie mężczyzny, którego zatrzymała policja w związku z podejrzeniami planowania zabójstwa lekarzy w Krakowie. Marcin B. został aresztowany tymczasowo na dwa miesiące.

Sędzie
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co planował 40-letni Marcin B.
  • Jaką decyzję podjął sąd ws. mężczyzny, który zamierzał zaatakować medyków.
  • Dlaczego Marcin B. chciał zabić lekarzy w Krakowie.

Próba ataku na lekarzy w Krakowie. Jest decyzja sądu

We wtorek prokuratura postawiła 40-letniemu Marcinowi B., mieszkańcowi powiatu wielickiego, zarzut czynienia przygotowań do zabicia medyków, którzy uczestniczyli w porodzie jego córki i dopuścili się w ocenie podejrzanego błędów medycznych skutkujących uszczerbkiem na zdrowiu dziewczynki. Ma chodzić o lekarzy ze Szpitala Położniczo-Ginekologicznego Ujastek w Krakowie. Prokuratura wnioskowała do sądu o dwa miesiące aresztowania podejrzanego jako środka zapobiegawczego.

"Sąd jako podstawę zastosowania tymczasowego aresztowania wskazał duże prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego zarzucanych mu czynów, obawę matactwa, grożącą surową karą oraz niebezpieczeństwo ponownego popełnienia innego ciężkiego przestępstwa" - poinformował krakowski sąd. Postanowienie sądu nie jest prawomocne i strony mogą się od niego odwołać, składając zażalenie do Sądu Okręgowego w Krakowie w ciągu siedmiu dni.

Redakcja poleca

Co planował Marcin B.?

Marcina B. policja zatrzymała w weekend, po otrzymaniu informacji, że mężczyzna przygotowuje się do zabójstwa lekarzy. Policjanci w mieszkaniu 40-latka znaleźli kupioną przez niego broń czarnoprochową i amunicję do niej. Broń została zabezpieczona do dalszych badań. Swoje zamiary wobec lekarzy uczestniczących w porodzie córki Marcin B. wyjawił w trakcie piątkowej wizyty lekarskiej.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET