Radiowóz wpadł do rowu, funkcjonariusze w szpitalu. Pościg podczas akcji policji
Do 3 lat więzienia grozi kierowcy toyoty, który nie zatrzymał się do kontroli i zaczął uciekać. Jak podaje policja, wszystko działo się podczas akcji "Zero Tolerancji - Trzeźwość" we wtorek 15 października. W trakcie pościgu za - jak się okazało pijanym kierowcą - radiowóz zjechał z drogi i wpadł do rowu. Dwóch mundurowych trafiło do szpitala.
Konin. Policyjny pościg podczas akcji "Zero Tolerancji - Trzeźwość"
W Koninie (woj. wielkopolskie) doszło we wtorek do niebezpiecznego wypadku. Jak podaje Maria Baranowska z tamtejszej Komendy Miejskiej Policji, od wczesnych godzin porannych 15 października policjanci prowadzili tam akcję "Zero Tolerancji - Trzeźwość".
Radiowóz wpadł do rowu. Policjanci w szpitalu
Około godziny 6 rano mundurowi zwrócili uwagę na kierowcę poruszającego się w rejonie ul. Sulańskiej. Funkcjonariusze chcieli zatrzymać pojazd do kontroli. Kierujący toyotą jednak nie zatrzymał się i zaczął uciekać. Dwóch funkcjonariuszy podjęło za nim pościg. W trakcie jego trwania kierowany przez nich radiowóz wypadł z drogi i wjechał do rowu. - Policjanci zostali zabrani przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala. Są w trakcie diagnostyki. Z pojazdu wydostali się o własnych siłach - powiedziała Baranowska.
44-letni kierowca toyoty porzucił swój samochód na ul. Hutniczej. Po kilkunastu minutach został zatrzymany. Okazało się, że był pijany. Jego dalszym losem zajmie się sąd. Za samą jazdę pod wpływem alkoholu grozi mu do trzech lat więzienia. Policja będzie jeszcze ustalać kwalifikację jego pozostałych czynów.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET