`

"Realne zagrożenie". Chcą zakazu protestów "obrońców życia" przed gdańskim szpitalem

2 min. czytania
12.02.2026 19:04
Obserwuj nas na Google

9 tys. osób podpisało petycję do władz miasta Gdańska o zakazie zgromadzeń antyaborcyjnych. W czwartek pod Urzędem Miejskim w Gdańsku odbyła się konferencja prasowa na ten temat. Przedstawiciele fundacji Widzialne wymienili argumenty, dlaczego zgromadzenia antyaborcyjne pod szpitalem na Zaspie - ich zdaniem - naruszają przepisy. 

Protest w Gdańsku
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Od kilku tygodni przed gdańskim szpitalem na Zaspie odbywają się cykliczne zgromadzenia antyaborcyjne.
  • Pojawiła się petycja do władz Gdańska w sprawie zakazu takich zgromadzeń.
  • Miasto Gdańsk, reprezentowane przez wiceprezydenta Piotra Borawskiego, zadeklarowało monitorowanie kolejnych zgromadzeń.

Zgromadzenia antyaborcyjne pod szpitalem. Jest petycja

Od kilku tygodni przed gdańskim szpitalem na Zaspie cyklicznie organizowane są zgromadzenia antyaborcyjne. Protestują środowiska narodowe i te związane z Grzegorzem Braunem i Kają Godek. Jak podaje Onet, przed placówką puszczano już z głośników płacz dziecka i pokazywano banery z Adolfem Hitlerem, a także z kontrowersyjnymi napisami, np.: "Wołamy o zatrzymanie Holokaustu nienarodzonych". W czwartek odbyła się na ten temat konferencja prasowa pod Urzędem Miejskim w Gdańsku.

"Podczas konferencji przedstawiliśmy argumenty, dlaczego zgromadzenia antyaborcyjne pod szpitalem na Zaspie uważamy za naruszające przepisy i jakie narzędzie ma miasto, aby na to zareagować" - przekazali przedstawiciele fundacji Widzialne. 

W konferencji udział wzięli także przedstawiciele Akcji Demokracji, Partii Razem Pomorskie i Nowa Lewica Pomorskie.  Powstała również specjalna petycja  do władz miasta Gdańska o zakazie tego typu zgromadzeń. Podpisało ją 9 tys. osób. Podpisy przekazano na ręce wiceprezydenta miasta Piotra Borawskiego.

"Drastyczne treści wizualne" i nie tylko

Zdarzało się, że środowiska antyaborcyjne przynoszą na protesty banery, gdzie obok zdjęcia martwego płodu jest zdjęcie Adolfa Hitlera. Z głośników puszczany jest także płacz dzieci, by zagłuszyć "lewą" stronę. Dźwięki słyszą mieszkańcy okolicznych bloków i pacjenci szpitala.

W treści petycji czytamy: "[...] zgromadzenie antyaborcyjne w bezpośrednim sąsiedztwie szpitala - zwłaszcza, jeśli eksponuje drastyczne treści wizualne, wykorzystuje środki nagłaśniające i polega na werbalnym oddziaływaniu na osoby wchodzące i przebywające w placówce - może prowadzić w szczególności do realnego zagrożenia zdrowia psychicznego pacjentów i pacjentek, w tym kobiet w ciąży, w tym ciąży zagrożonej lub obarczonej wadami płodu [...]".

Redakcja poleca

W czwartek fundacja Widzialne przekazała, że wiceprezydent zadeklarował: miasto wyznaczy na kolejne zgromadzenie swoich przedstawicieli i przedstawicielki, którzy będą reagować na każdy przypadek naruszenia prawa i rozwiążą zgromadzenie, gdy zaobserwują przekroczenia. Kolejne antyaborcyjne zgromadzenie zaplanowano na niedzielę (15 lutego). 

Źródło: Radio ZET/Onet

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET