Rosyjski balon spadł w Braniewie? Resort obrony przekazał nowe ustalenia

2 min. czytania
30.06.2023 19:44
Obserwuj nas na Google

W piątek około południa policjanci z Braniewa otrzymali informację, że jeden z mieszkańców znalazł balon z rosyjskimi napisami - informował reporter Radia ZET Rafał Miżejewski. Balon został zabezpieczony i przekazany wojsku. MON przedstawił pierwsze ustalenia w tej sprawie. 

rosyjski balon w Braniewie
fot. Shutterstock (zdjęcie ilustracyjne)

- Dzisiaj około godz. 12 policjanci z Braniewa zostali poinformowani przez jednego z mieszkańców, że znalazł on przedmiot przypominający balon. Na miejsce udał się patrol i potwierdził, że taki przedmiot tam się znajduje - potwierdził w piątek w rozmowie z reporterem Radia ZET Rafałem Miżejewskim aspirant Rafał Jackowski z biura prasowego komendy wojewódzkiej policji w Olsztynie. 

Według wstępnych ustaleń znaleziony w powiecie braniewskim obiekt to balon meteorologiczny. Sprawę obecnie badają odpowiednie służby - poinformowało w piątek po południu Ministerstwo Obrony Narodowej.

Rosyjski balon spadł w Braniewie? MON komentuje

- Został on znaleziony w południe w Pieniężnie, około 30 km od granicy z obwodem królewieckim, przez jednego z mieszkańców. Z relacji osób, które widziały balon wynika, że widniały na nim rosyjskie napisy, jednak policja na razie nie potwierdza tych doniesień - ustalił Rafał Miżejewski.

Przypomnijmy, że na początku czerwca w okolicy Białej Piskiej na Mazurach, znaleziono szczątki małego balonu. Wezwano policję, na miejsce przyjechało też wojsko, które zabrało balon do badań. W maju wojsko prowadziło poszukiwania obiektu znad Białorusi, który zniknął w pobliżu Rypina w woj. kujawsko-pomorskim.

Inne zdarzenie miało miejsce w nocy z soboty na niedzielę (20-21 maja) na Mazurach. Wojsko wysłało wtedy śmigłowiec na poszukiwania obiektu, którego upadek zaobserwowano w okolicach miejscowości Brzeźno Łyńskie. Radio ZET dotarło do świadków, którzy mówili, że o północy z soboty na niedzielę, w promieniu wielu kilometrów słyszalny był huk przypominający wybuch lub wystrzał.

Natomiast pod koniec kwietnia MON poinformowało, że w okolicach miejscowości Zamość, ok. 15 km od Bydgoszczy, znaleziono szczątki niezidentyfikowanego obiektu wojskowego. Natknęła się na niego w lesie przypadkowa osoba. Prokuratura prowadzi śledztwo w tej sprawie.

RadioZET.pl/ Rafał Miżejewski/ Marcin Jabłoński (PAP)

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET