Rząd dokręca śrubę. Znikną popularne promocje? "Absolutnie niedopuszczalne"

1 min. czytania
02.10.2024 10:51
Obserwuj nas na Google

Ministerstwo Zdrowia zamierza dopisać zakaz sprzedaży alkoholu w saszetkach do ustawy wprowadzającej prohibicję na stacjach benzynowych. Z kolei ze sklepów mają zniknąć popularne wśród Polaków promocje na alkohol – mówi Radiu ZET wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny.

Rząd Donalda Tuska
fot. Filip Naumienko/REPORTER

Koniec "alkotubek", nocna prohibicja na stacjach paliw

W sklepach pojawiły się tubki z alkoholem przypominających te, w których sprzedawane są m.in. musy owocowe dla dzieci. Po nagłośnieniu sprawy przez media politycy, w tym marszałek Sejmu Szymon Hołownia i premier Donald Tusk zapowiedzieli zablokowanie procederu związanego z alkoholowymi saszetkami. Chociaż spółka OLV, producent "alkotubek" pod marką Voodoo Monkey, zadeklarował wycofanie produktu z rynku, to rząd zamierza uszczelnić przepisy i nie wpuścić podobnych saszetek na rynek.

Przypomnijmy, że Ministerstwo Zdrowia skłania się ku wprowadzeniu nocnej prohibicji na stacjach paliw – od 22:00 do 6:00. Takie ograniczenie w sprzedaży alkoholu obowiązuje w 12 państwach Unii Europejskiej. Napojów wyskokowych nie da się kupić m.in. na stacjach w Holandii, Szwecji czy Litwie. Całkowity zakaz sprzedaży alkoholu w takich punktach wymagałby notyfikacji Unii Europejskiej, co wydłużyłoby wdrażanie przepisów.

Promocje na alkohol znikną ze sklepów?

Wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny zapowiada też mocne ograniczenie promocji na alkohol w sklepach. – Kup cztery piwa to dostaniesz butelkę wódki za 5 złotych, tego rodzaju promocje uważamy za absolutnie niedopuszczalne – mówi na antenie Radia ZET. Wzrosnąć mają też kary za nielegalną sprzedaż alkoholu.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET