Rząd skończy z bezkarnością kierowców. Najpierw czarna lista, potem odebranie prawka

2 min. czytania
24.03.2025 11:00
Obserwuj nas na Google

Rząd zakończy praktykę, stosowaną przez wielu kierowców. Chodzi o unikanie mandatu. Opracowano już konkretny plan, który ma ukrócić powszechny proceder. Planowane rozwiązanie przewiduje możliwość odebrania prawa jazdy właścicielowi auta, jeśli nie wskaże, ko kierował pojazdem.

Fotoradar
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/EAST NEWS

 

Nie przegap

Rząd kręci "bat" na kierowców. Po zdjęciu z fotoradaru nie będzie wymówki

Nieściągalność mandatów z fotoradarów to pięta achillesowa systemu. Jak wynika z danych, w 2024 roku po stwierdzeniu naruszeń prędkości przez fotoradar tylko w około jednej trzeciej przypadków doszło do nałożenia mandatu. Ministerstwo Infrastruktury wyjaśnia, iż duża część kierowców, którzy zostali "złapani" przez fotoradar, unika kary, bo zwleka z zapłatą mandatu, albo wręcz wskazuje jako sprawcę fikcyjną osobę. Z kolei w przypadku cudzoziemców z UE mandaty są skuteczne tylko w 6 proc, przypadków. Jeśli chodzi o sprawców spoza Unii, odsetek ukaranych mandatem to już tylko 2 proc. Teraz jednak rząd zapowiada zmiany, które mają diametralnie zmienić sytuację. Wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec wyjaśnił, że zmiana przepisów zobliguje właścicieli samochodów do współpracy. "Schemat będzie następujący: rejestrujemy naruszenie i w toku prowadzonych czynności, przy dobrej współpracy właściciela pojazdu, mamy trzy miesiące na: nałożenie mandatu na kierującego, nałożenie mandatu na właściciela za niewskazanie, skierowanie wniosku do sądu lub pouczenie" — wyjaśnił Bukowiec.

Quiz: Wiesz, co oznacza ten znak drogowy? Quiz nie dla niedzielnych kierowców

Pulowers 1
1/15 Co oznacza ten znak drogowy?

Jeżeli w ciągu trzech miesięcy to się nie uda, wówczas "pojazd ląduje na czarnej liście i będzie widoczny dla wszystkich służb kontrolnych". To z kolei będzie wiązać z koniecznością zatrzymania dowodu rejestracyjnego w czasie kontroli drogowej. Jeśli to nastąpi, auto trafi na parking.

Kiedy "ustawa fotoradarowa" wejdzie w życie?

Ubiegłoroczne dane pokazują, że na 1 mln 169 tys. stwierdzonych naruszeń mandaty nałożono ponad 568 tys. razy. Oznacza to, że olbrzymiej części kierowców przekroczenie prędkości zarejestrowane przez fotoradar uchodziło na sucho. Wiceminister infrastruktury wskazał już przybliżony termin, w którym nowe przepisy mogłyby wejść w życie. Zdaniem Stanisława Bukowca tzw. ustawa fotoradarowa w ciągu kilku tygodni trafi do Sejmu i może wejść w życie w ciągu kilku miesięcy.

Źródło: Radio ZET/gazetaprawna.pl/portalsamorzadowy.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET