To on dźgał w szyję i głowę 12-letniej Anastasi. Wiek nożownika szokuje
Atak nożownika na 12-latkę w Rzeszowie. Policja zatrzymała już sprawcę zdarzenia, którym okazał się 16-latek. Został przesłuchany przez policję, ale odmówił składania wyjaśnień. Teraz sprawą zajmuje się sąd rodzinny.
Wszystko wydarzyło się w poniedziałek 13 listopada około godziny 17 przy ulicy Mikołajczyka na osiedlu Baranówka w Rzeszowie. Nożownik zaatakował 12-latkę, gdy ta szła sama do sklepu. Nieznany wówczas napastnik zadał szereg ciosów nożem w okolice głowy i szyi Anastasi, a następnie uciekł. Poważnie ranna dziewczynka zdołała zadzwonić do swojej mamy i powiedzieć jej, że potrzebuje pomocy.
Dziewczynkę przewieziono do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego numer 2 przy ulicy Lwowskiej, gdzie przeszła operację części szczękowo-twarzowej. Po operacji utrzymywana była w śpiączce farmakologicznej, ale we wtorek późnym popołudniem została wybudzona.
Atak nożownika w Rzeszowie. Policja zatrzymała 16-letniego sprawcę
Intensywna praca policjantów pozwoliła na ustalenie danych sprawcy ataku. Kolejne godziny śledczych skupiły się na zatrzymaniu młodego mężczyzny. We wtorek po południu mundurowi zatrzymali 16-latka i przewieźli go na komendę, gdzie został przesłuchany. "Podczas przesłuchania odmówił odpowiedzi na pytanie o to czy przyznaje się do popełnienia czynów i odmówił składania wyjaśnień" - napisał w komunikacie prokurator Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
W środę prokurator skierował wniosek do sądu rodzinnego o wszczęcie postępowania przeciwko nastolatkowi oraz o zastosowanie środków tymczasowych i umieszczenie go w schronisku dla nieletnich. Dodatkowo prokurator zawnioskował, żeby 16-latek mógł odpowiadać za swoje czyny jak dorosły.
Źródło: Radio ZET/PAP/Prokuratura
- Z opla została miazga. Kobieta nie miała szans
- Kontrole w domach Polaków w całym kraju. Z ziemi i z powietrza
- "Mignęła nagle fala". Byliśmy w Przewodowie rok po tragedii
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET