Sąd Najwyższy zdecydował ws. lotu do Smoleńska. Ważny wyrok uchylony
Sąd Najwyższy uchylił wyrok ws. organizacji lotu do Smoleńska w 2010 roku m.in. wobec skazanych byłego szefa KPRM Tomasza Arabskiego i urzędniczki Moniki B. Sprawa wraca do sądu apelacyjnego.
Na Tomaszu Arabskim ciążył zarzut niedopełnienia obowiązków funkcjonariusza publicznego w związku z organizacją lotu Tu-154M do Smoleńska z m.in. prezydentem Lechem Kaczyńskim. Sąd Najwyższy uchylił wyrok we wtorek.
Sąd Najwyższy uchylił wyrok ws. lotu do Smoleńska
10 kwietnia 2010 roku maszyna rozbiła się w okolicach lotniska wojskowego Smoleńsk-Siewiernyj. W katastrofie zginęło 96 osób, w tym m.in. prezydent RP z małżonką Marią i były prezydent na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski.
Obrońcy Arabskiego wielokrotnie podkreślali, że urzędnik jedynie ustalał terminy lotów najważniejszych osób w państwie, a techniczne zabezpieczenie transportu nie leżało w kompetencjach szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Proces rozpoczął się w marcu 2016 roku, a oskarżycielami są bliscy kilkunastu ofiar katastrofy, m.in.: Anny Walentynowicz, Janusza Kochanowskiego, Andrzeja Przewoźnika, Władysława Stasiaka, Sławomira Skrzypka i Zbigniewa Wassermanna.
Akt oskarżenia wnieśli w 2014 roku, gdy Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga umorzyła prawomocnie śledztwo w sprawie organizacji lotów premiera i prezydenta do Smoleńska 7 i 10 kwietnia 2010 roku. Toczyło się ono na podstawie art. 231 Kodeksu karnego, który przewiduje do 3 lat pozbawienia wolności za niedopełnienie obowiązków funkcjonariusza publicznego.
Źródło: Radio ZET/PAP
- Ustępujący minister wyśmiany w Sejmie. Hołownia i Tusk żartowali z "chodzenia na żyletę"
- Nowy premier zapowiedział rewolucję w podatkach. Dobra zmiana?
- "Panie pośle, gwiazdka już niedługo". Hołownia reaguje na słowa Glińskiego
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET