25-letnia Ukrainka nie żyje. Ciało jej dziecka wyłowiono ze studni. Nowe fakty

2 min. czytania
07.05.2020 16:07
Obserwuj nas na Google

Prokuratura Rejonowa w Gostyninie (województwo mazowieckie) nadzoruje śledztwo w sprawie śmierci 25-letniej Ukrainki. Zmarła ona pod koniec kwietnia w jednym z gospodarstw w gminie Sanniki. Postępowanie dotyczy także zwłok noworodka, które odkryto na tej samej posesji na początku maja.

Zwłoki noworodka w studni
fot. East News/Tomasz Jastrzebowski
  • 25 kwietnia w gospodarstwie na terenie gminy Sanniki k. Gostynina umiera 25-letnia Ukrainka. Sekcja zwłok wykazała, że zmarła była w ciąży. Nie stwierdzono jednak płodu i łożyska.
  • Gospodarstwo było przeszukiwane dwa razy, nie odnaleziono noworodka. Oględziny nie przyniosły rezultatów. 
  • Właścicielka gospodarstwa na początku maja otrzymuje informację, że w studni najprawdopodobniej pływają zwłoki dziecka. 
  • Na miejsce przyjeżdża prokurator i śledczy. Ze studni wyłowione zostają zwłoki noworodka. 

Tatiana B. zmarła 25 kwietnia 2020 roku. Kobieta była w ciąży, jednak sekcja zwłok wykazała brak płodu. 5 maja na terenie gospodarstwa, gdzie kobieta zmarła, znaleziono w studni zwłoki noworodka — przekazał Damian Zimniak z gostynińskiej prokuratury.

Zmarła Tatiana B., która była w ciąży. Noworodek zaginął

"Oba te zdarzenia w oczywisty sposób łączą się ze sobą, dlatego prowadzone jest jedno postępowanie" – przekazał Zimniak. Prokurator dodał także, że po śmierci Ukrainki, zatrzymana została jej matka oraz koleżanka matki. Obie są obywatelkami Ukrainy, pracowały na terenie tego samego gospodarstwa. Wspólnie mieszkały w jednym pomieszczeniu.

Morderstwo 16-letniej Kornelii. Na miejscu zbrodni przyjaciółka zostawiła list
Były to osoby mogące mieć największą wiedzę na temat tego, co się wydarzyło. Po przeprowadzeniu czynności zostały zwolnione. Kobiety zatrzymano, zanim zostały znalezione zwłoki noworodka. Nie było dowodów na to, aby komukolwiek przedstawić wtedy zarzuty"

– poinformował Zimniak.

Pijana matka "opiekowała się" synem. 7-latek w szpitalu z poważnymi obrażeniami

Prokurator wyjaśnił, że na tym etapie postępowania nadal jest ono prowadzone w spawie i dotyczy nieumyślnego spowodowania śmierci Tatiany B.

W studni znaleziono zwłoki noworodka

Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że właścicielka gospodarstwa rolnego na terenie gminy Sanniki, która zatrudnia do pracy obywateli Ukrainy, 25 kwietnia została poinformowana, że 25-letnia Tatiana B. potrzebuje pomocy lekarskiej.

W okolicy mostu Gdańskiego z Wisły wyłowiono ciało

Lekarz z ekipy karetki, który przyjechał na miejsce zgłoszenia, stwierdził zgon kobiety. Nie wykluczył on, że przyczyną śmierci mogło być obfite krwawienie z dróg rodnych. W związku z tym wezwano policję oraz prokuratora.

Sekcja zwłok wykazała, że zmarła była w ciąży. Nie stwierdzono jednak płodu i łożyska

- przekazał prokurator.

Zimniak podkreślił, że w związku na te ustalenia dwa razy przeprowadzono oględziny gospodarstwa. Jednak poszukiwania nie przyniosły rezultatów. Zwłoki noworodka odkryto 5 maja, gdy właścicielka gospodarstwa, otrzymała informacje od jednego z pracowników, że w studni najprawdopodobniej pływają zwłoki dziecka.

Tragiczny wypadek w Otwocku. Ojciec śmiertelnie potrącił swoje dziecko

Wtedy do gospodarstwa znów przyjechał prokurator i śledczy. Ze studni wyłowiono zwłoki dziecka. Sekcja zwłok zostanie przeprowadzona w czwartek. Ustali ona m.in. to, jaka była przyczyna zgonu dziecka i czy narodziło się ono żywe. "W zależności od wyników sekcji, będą podejmowane dalsze czynności w sprawie" - dodał prokurator.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET