`

Setki miejscowości w Polsce zmienią nazwę. Jest projekt rozporządzenia

2 min. czytania
22.11.2023 17:22
Obserwuj nas na Google

Projekt rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji przewiduje zmianę nazw kilkuset miejscowości. Wydatki z tego tytułu wyniosą prawie 70 tys. zł. Resort przekonuje, że mieszkańcy poparli propozycje.

Zmiany w nazwach miejscowości
fot. Adam Burakowski/REPORTER

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przekonuje, że większość biorących udział w konsultacjach mieszkańców poparła propozycje. W projekcie rozporządzenia planuje się ponad tysiąc zmian, w tym: ustalenie 92 nazw miejscowości, dwóch nazw obiektów fizjograficznych (szczytów, nizin czy wyżyn), 853 zmiany nazw lub rodzajów miejscowości oraz zniesienie 213 nazw miejscowości na terenie 245 gmin. Projekt został m.in. skierowany do zaopiniowania przez Komisję Wspólną Rządu i Samorządu Terytorialnego oraz Głównego Urzędu Statystycznego.

Wiele polskich miejscowości czeka zmiana nazwy

Ujęte w projekcie rozporządzenia zmiany są realizacją wniosków rad gmin przekazanych za pośrednictwem wojewodów do ministra właściwego do spraw administracji publicznej. Jak zapewnia MSWiA, wszystkie ujęte w projekcie rozporządzenia zmiany poddane zostały konsultacjom z mieszkańcami. We wszystkich przypadkach miały być też spełnione wymogi ustawowe dotyczące uzyskania opinii właściwych rad gmin, powiatów i wojewodów oraz powiatowych służb geodezyjno-kartograficznych.

Źródło finansowania wydatków powstających z tytułu zmiany w nazwach leży po stronie samorządów. Według szacunków MSWiA wydatki te wyniosą ogółem ok. 69 741 zł, które zostaną wydane na: wykonanie nowych szyldów, pieczęci urzędowych, tablic z numerami porządkowymi nieruchomości, tablic i znaków informacyjnych na drogach gminnych i powiatowych oraz przeprowadzenie zmian w dokumentacji geodezyjnej. Dokument objaśnia też odmianę nazw dla drugiego przypadku deklinacji.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET