`

Sławomir Mentzen: żona, dzieci, dziadek, firma i zarobki. Co wiemy o liderze Konfederacji?

6 min. czytania
11.10.2023 11:01
Obserwuj nas na Google

Sławomir Mentzen to barwna postać polskiej polityki. Spokojnie można powiedzieć, że wyborcy dzielą się na tych, którzy go kochają i tych, którzy go nienawidzą. Polityk kreuje się na specjalistę od podatków i rachunkowości. Ceni sobie jednak swoje życie prywatne i chroni swoją rodzinę przed światłem reflektorów. Co wiemy o Sławomirze Mentzenie?

Sławomir Mentzen. Co wiemy o liderze Konfederacji?
fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER (zdj. ilustracyjne)

Sławomir Mentzen to polityk wywodzący się z młodego pokolenia, który może się pochwalić niemałymi osiągnięciami na polskiej prawicy. Od października 2022 roku 36-latek pełni funkcję prezesa partii Nowa Nadzieja, która wchodzi w skład Konfederacji – ta według najnowszych sondaży może liczyć nawet na poparcie kilkunastu procent społeczeństwa w zbliżających się wyborach parlamentarnych 2023.

Sławomir Mentzen. Żona i dzieci. Polityk ceni sobie prywatność

Nie brakuje osób, które chciałyby wiedzieć, jaki Sławomir Mentzen jest prywatnie. Jednak polityk i przedsiębiorca nieczęsto mówi publicznie o swojej rodzinie i pozapolitycznym życiu. Wiadomo, że 36-latek ma żonę, Agnieszkę Mentzen, z która ma troje dzieci: Franka, Helenkę i Alę.

Niestety, nie mamy dobrych wieści dla ciekawskich wyborców. Sławomir Mentzen chroni prywatność swoją i swoich bliskich. Wszystkie informacje na temat Agnieszki Mentzen, jakie możemy znaleźć w sieci, pochodzą z mediów społecznościowych.

Nie znajdziemy tam szczegółów dotyczących życia prywatnego rodziny Mentzenów – po samych fotografiach możemy jednak stwierdzić, że są szczęśliwą rodziną, często dzielą się wspólnymi fotografiami. Agnieszce Mentzen nie brakuje też poczucia humoru. Na jej Instagramie znajdziemy memy z nią i jej mężem w roli głównej.

Mentzen: Zdarza mi się nie zgadzać z żoną

Sławomir Mentzen uchylił rąbka tajemnicy na temat swojej małżonki w jednym z wywiadów dla Salonu 24. Przyznał w nim, że zdarza mu się nie zgadzać z żoną w kwestiach polityki. - Politycznie o tyle się różnimy, że ona jeszcze bardziej PiS nie lubi ode mnie. Jest jeszcze bardziej antypisowska niż ja – mówił.

„Mam bardzo dobrą i cierpliwą żonę, skoro tyle ze mną wytrzymała, i z wyrozumiałością podchodzi do tego, że ciągle nie ma mnie w domu. Z perspektywy 10 lat muszę powiedzieć, że małżeństwo to coś wspaniałego. Jeżeli jesteście z osobą, którą kochacie, to nie ma co czekać, żeńcie się” – napisał Sławomir Mentzen na Facebooku w lipcu 2020 roku, przy okazji 10. rocznicy ślubu.

Redakcja poleca

Sławomir Mentzen: Dziadek i historia jego brata w Wehrmachcie

W trakcie prekampanii wyborczej głośno zrobiło się o dziadku Sławomira Mentzena, a także bracie dziadka polityka. Oto, jak historię rodzinną przedstawia sam lider warszawskiej listy do Sejmu:

"Jak łatwo zauważyć, mam niemieckie nazwisko. Mój pradziadek Józef Mentzen był 100% Niemcem. Mieszkał przed I wojną światową w okolicach Tucholi. Zdążył spłodzić z żoną Polką dwóch synów - Jana i Józefa, po czym ruszył walczyć za Kajzera z Carem i zginął w trakcie I wojny światowej, nie ujrzawszy na oczy swojego młodszego syna, a mojego dziadka - Józefa. Moja prababcia po śmierci męża ponownie wyszła za mąż, tym razem za Polaka.

O relacjach pomiędzy braćmi nie wiem nic. Ich matka była Polką, ojczym Polakiem a żyjący do II wojny światowej dziadek Niemcem. Wychowywali się w odradzającej się po zaborach Polsce, na terenach poniemieckich, w dwunarodowej rodzinie, mieszkając w okolicy zamieszkanej zarówno przez Niemców jak i Polaków. To były skomplikowane i trudne czasy.

W styczniu 1939 roku Józef ożenił się z Dominiką Serwaczyńską - moją babcią. Gdy wybuchła wojna, wstąpił do Wojska Polskiego. Walczył nad Bzurą, dostał się do niewoli, z której wrócił po paru miesiącach. Nie wszyscy pewnie wiedzą, ale na Pomorzu trwała wtedy zorganizowana akcja mordowania Polaków przez Niemców. Zamordowany został wtedy, za fakt posiadania wyższego wykształcenia, brat mojej babci, będący zresztą długoletnim kolegą mojego dziadka. To zdaje się, ostatecznie przesądziło, że dziadek nie miał wątpliwości, że chce jednak być Polakiem. Odmówił zostania Niemcem, odmówił zgody na likwidację swojej polskiej żony, za co oboje zostali wysiedleni w okolice Lublina. Tam uciekł do lasu, wstąpił do AK, gdzie doszedł do egzekutywy - wykonywał wyroki śmierci na agentach, kolaborantach i im podobnych.

Po wejściu Sowietów był poszukiwany przez NKWD, na chwilę znalazł się w II Armii WP. Trafił do więzienia, z którego uciekł, został schwytany w Czechosłowacji. W międzyczasie urodziła mu się córka. Nie miał jednak okazji obserwować jej pierwszych lat życia, bo wyszedł z więzienia w ramach amnestii dopiero w okolicach 1955 roku, po 8 długich latach. W 1957 roku urodził się mój Ojciec. Dziadek zmarł w 1982 roku, 4 lata przed moim urodzeniem, więc nigdy go nie poznałem.

Los mojego dziadka dziennikarzy oczywiście nie interesuje. Znacznie ciekawszy jest przecież jego starszy brat - Jan.

Zawsze uchodził za cwaniaka, nie był lubiany przez resztę rodziny, mówiono na niego Hans. Prawdopodobnie nie bez powodu, bo po wybuchu wojny Jan poczuł się dla odmiany Niemcem. W 1941 roku został powołany do Wehrmachtu, trafił na front wschodni. Walczył wtedy z Rosjanami na Krymie, zanim to było modne. W 1944 roku trafił na front zachodni, do Alzacji. Jego jednostka wycofała się do Bawarii, gdzie trafił do niewoli amerykańskiej.

Pod koniec 1945 roku wrócił do Polski, gdzie po kilku miesiącach został oskarżony i skazany na 4 lata więzienia za udział w Selbstschutz i SA, a także za przemoc względem ludności polskiej, obelżywe słowa i donosy. Wyszedł z więzienia w 1949 roku i wyjechał do RFN, gdzie słuch po nim zaginął. I tak by już został zapomniany, gdyby nie kampania wyborcza w Polsce.

Nie bardzo miałem wpływ na to, co robił brat mojego dziadka, więc niezbyt się tu poczuwam do jakiejkolwiek winy. Mój dziadek był według mnie bohaterem, a jego brat kanalią. Jeśli mogę czuć dumę z powodu tego pierwszego, to może powinienem wstydzić się za tego drugiego, ale nie zamierzam. Nie czuję żadnego związku z człowiekiem, z którym łączy mnie wprawdzie dalekie pokrewieństwo, ale dzieli wszystko inne, o którego istnieniu niedawno się dowiedziałem."

Polityk, przedsiębiorca, specjalista od podatków. Kariera Sławomira Mentzena

Sławomir Mentzen w powszechnej opinii uchodzi za specjalistę z zakresu podatków i ma do tego solidne podstawy. Ukończył studia ekonomiczne na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Polityk i przedsiębiorca może też pochwalić się licencjatem z fizyki teoretycznej.

Początki działalności biznesowej Sławomira Mentzena sięgają 2010 roku – wtedy polityk otworzył kantor wymiany walut. W kolejnych latach rozwijał się biznesowo, był prezesem zarządu Biura Rachunkowego Amicus, a w 2020 roku rozpoczął produkcję kraftowego piwa Browar Mentzen.

Kancelaria Mentzen

W 2021 roku Sławomir Mentzen założył Kancelarie Mentzen, firma świadczy usługi w zakresie rachunkowo-księgowym, a także z zakresu doradztwa podatkowego. Oddziały firmy są ulokowane w Toruniu, Warszawie oraz Gdańsku. Z informacji dostępnych na stronie dowiadujemy się, że w firmie Sławomira Mentzena pracuje 180 osób. Kancelaria Mentzen może się też pochwalić ponad 2,5 tys. klientów.

Na stronie Kancelarii Mentzen możemy przeczytać, że Sławomir Mentzen: „Kolegom z partii mówi, że nie ma czasu na politykę, bo prowadzi firmę. W Kancelarii mówi, że nie ma czasu na firmę, bo zajmuje się polityką. W domu mówi, że nie ma na nic czasu, bo zajmuje się polityką i firmą. Nie wiadomo, co robi z tym całym wolnym czasem”.

Ile zarabia Sławomir Mentzen?

Wiele ciekawskich osób zastanawia się, ile zarabia Sławomir Mentzen. Niestety, podobnie jak w przypadku życia prywatnego polityka, jego dochody są owiane tajemnicą. Z całą pewnością można jednak stwierdzić, że Sławomir Mentzen ma pieniądze. W jednym z wywiadów na „Kanale Sportowym” przyznał, że przed laty kupił Bitcoiny „za całe oszczędności”. Nie zdradził, jaką ilość kryptowaluty posiada, jednak pojedynczy Bitcoin jest dziś wart ponad 107 tys. złotych.

Poza polityką i działalnością gospodarczą Sławomir Mentzen działa też aktywnie w mediach społecznościowych. Aktywnie udziela się na Tik Toku, gdzie śledzi go ponad 760 tysięcy osób. Z kolei na Twitterze obserwuje go ponad 340 tys. osób – podobną liczbą subskrybentów Sławomir Mentzen może się pochwalić na YouTube. W ostatnim czasie popularność zdobywa program "Bosak i Mentzen", w którym Sławomir Mentzen występuje wraz z innym liderem Konfederacji, Krzysztofem Bosakiem.

Piwo z Mentzenem

Lider Nowej Nadziei zyskuje w ostatnim czasie popularność dzięki inicjatywie „Piwo z Mentzenem”. Podczas spotkań z wyborcami przy złotym trunku Sławomir Mentzen opowiada o polityce, gospodarce i ekonomii.

Ostatnie takie spotkanie odbyło się w łódzkim klubie „Teatr”. Lokalne media opisują, że wydarzenie przyciągnęło tłumy - głównie dwudziesto i trzydziestolatków - a pod główną scenę, z której przemawiał Sławomir Mentzem, trudno było się przecisnąć.

Nie mogło też zabraknąć satyrycznych zagrywek, z których słynie polityk. Przed wejściem do klubu rozrzucone były fałszywe banknoty o nominale „pierdyliard złotych” i wizerunkiem Mateusza Morawieckiego. Mentzen ze sceny apelował, by nie podnosić pieniędzy, bo „nie ma nic za darmo”.

Redakcja poleca

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET