Nie żyją dwie osoby, które zsunęły się "rynną śmierci" ze zbocza Śnieżki
Tragiczny wypadek w Karkonoszach. Nie żyją dwie osoby, które zsunęły się we wtorek tzw. rynną śmierci ze zbocza Śnieżki do Kotła Łomniczki. Ratownicy szukali jeszcze jednej osoby. Okazało się, że w grupie nie było już nikogo więcej. Pierwsze zgłoszenia, które dotarły do ratowników, były nieprecyzyjne.
Ratownicy otrzymali zgłoszenie o trzech osobach, które idąc zboczem Śnieżki zsunęły się do Kotła Łomniczki tzw. rynną śmierci. – Na miejsce zdarzenia wysłaliśmy ratowników, pomagają nam też ratownicy z czeskiej Horskiej Służby – mówił Adam Tkocz, p.o. naczelnika Grupy Karkonoskiej GOPR. – Nie zeszła tam lawina. To wina oblodzonego szlaku, od kilku dni ostrzegamy, że panują tam bardzo trudne i niebezpieczne warunki. Wieje i jest ślisko – tłumaczył w rozmowie z "Gazetą Wrocławską".
Karkonosze. Nie żyją dwie osoby, które spadły ze Śnieżki
Do akcji ratunkowej wysłano też cztery śmigłowce, w tym dwie załogi lotniczego pogotowia z Liberca oraz Hradec Kralove. Informację o śmierci dwóch osób potwierdziła PAP rzeczniczka komendy policji w Jeleniej Górze Edyta Bagrowska. – Ratownicy przekazali, że dotarli do dwóch osób. Niestety, nie żyją – powiedziała policjantka.
Rzecznik lokalnego czeskiego pogotowia ratunkowego Ivo Novak powiedział, że dwie osoby zginęły w wyniku obrażeń, odniesionych w trakcie upadku na oblodzonym terenie. Czeska Horska Zachranna Slużba podała, że ofiary należały do większej grupy turystów. Służby ratownicze oraz czeska policja nie przekazują narodowości ofiar.
W Karkonoszach obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego. Ratownicy Grupy Karkonoskiej GOPR od kilku dni przestrzegają, że górskie szlaki są oblodzone. Turystom, którzy zdecydują się na wędrówkę w tak trudnych warunkach, zalecane są kije trekkingowe i raczki.
Źródło: Radio ZET/PAP
- W Tatrach zeszła kolejna lawina. Ważny apel TOPR
- Schrony w szkołach? Ministra edukacji zapowiada pierwsze działania
- Nowe zajęcia w szkołach. Barbara Nowacka: Im szybciej tym lepiej
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET