"Spektakularna katastrofa". Burza w sieci ws. tablicy alimentacyjnej

2 min. czytania
24.07.2025 13:15
Obserwuj nas na Google

Tablica alimentacyjna w ogniu krytyki. Nowy pomysł Ministerstwa Sprawiedliwości wywołał falę komentarzy i pytań ze strony polityków, prawników, działaczy społecznych oraz internautów. "Proszę się nie zdziwić, jak po wprowadzeniu tej tabeli nagle wzrośnie liczba mężczyzn pracujących »na czarno«" - pisze ekonomista Cezary Bocheński na X.

Komentarze na X po opublikowaniu tablic alimentacyjnych
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News, X

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są główne zarzuty wobec nowej tablicy alimentacyjnej.
  • Dlaczego stawki sugerowane w tablicy są krytykowane.
  • Co może być skutkiem wprowadzenia ograniczenia na podstawie tablicy alimentacyjnej.
  • Jak inicjatywa MS została skomentowana w internecie.

Tablica alimentacyjna w ogniu krytyki

Narasta spór wokół tablicy alimentacyjnej opublikowanej wczoraj przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Wskazuje ona wysokość sugerowanych alimentów, jakie może orzec sąd. Kwoty są uzależnione od liczby dzieci i dochodów osoby, która ma płacić alimenty.

Zdaniem zarówno polityków, jak i prawników wprowadzona tablica jest mocno kontrowersyjna. Po pierwsze - dochody są podane w kwotach brutto, świadczenia w netto. Po drugie - co wskazuje adwokat Paweł Śliz z Polski 2050 - stawki są wyższe niż np. w Niemczech.

- Wprowadzi to złą praktykę do sądownictwa. Sędziowie będą bardziej patrzeć na tablicę niż na okoliczności - mówi Paweł Śliz Radiu ZET. A te okoliczności są kluczowe, dlatego - jak mówi  polityk - ma nadzieję, że ministerstwo wycofa się z tego pomysłu.

"To absurd"

Ministerialne wyliczenia spotkały się z ostrą krytyką internautów. - Tablice są absurdalne - komentuje dosadnie Stowarzyszenie na rzecz Chłopców i Mężczyzn.

Problem w tym, ile rodzicowi - płacącemu alimenty wyliczone wg. tablicy - zostanie na życie. Przykładowo osoba (najczęściej ojciec) zarabiająca miesięcznie 9 tys. zł brutto powinna zgodnie z tablicą płacić na trójkę dzieci 5 280 zł - wylicza Michał Gulczyński ze Stowarzyszenia na rzecz Chłopców i Mężczyzn.

Redakcja poleca

- Pozostaje wtedy niecałe 1200 zł na przeżycie. Te alimenty na pewno nie będą możliwe do ściągnięcia - tłumaczy Gulczyński. W efekcie będzie narastał dług alimentacyjny, więcej osób trafi do więzienia za niepłacenie alimentów - dodaje.

Stowarzyszenie apeluje do MS o pilne wycofanie tablic. Jeszcze w czwartek resort ma wydać oficjalnie stanowisko w tej sprawie.

Burza w sieci. "Spektakularna katastrofa"

"Rozumiem potrzebę uporządkowania systemu alimentacyjnego. Rozumiem, że sądy i mediatorzy potrzebują narzędzi. Ale tablica, która określa sztywne kwoty na podstawie widełek dochodowych, może w praktyce prowadzić do skutków odwrotnych od zamierzonych. Tym bardziej że ministerstwo nie widzi różnicy między brutto i netto" - napisał na X poseł Koalicji Obywatelskiej Marcin Józefaciuk, dodając, że w najbliższych godzinach złoży interpelację w tej sprawie.

Z kolei Bartosz Pilitowski z Fundacji Court Watch nazwał inicjatywę Ministerstwa Sprawiedliwości "spektakularną katastrofą".

"Proszę się nie zdziwić, jak po wprowadzeniu tej tablicy nagle wzrośnie liczba mężczyzn pracujących »na czarno« lub za minimalną krajową na papierze" - napisał w mediach społecznościowych ekonomista Cezary Bachański, ostro krytykując pomysł ministerstwa.

Źródło: Radio ZET/X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET