Strzały padły przed godz. 17 w niedzielę w ogródku restauracji przy hotelu NH Poznań przy ul. Święty Marcin. Czytelniczka portalu epoznan.pl relacjonowała, że przy ul. Święty Marcin leży mężczyzna i się nie rusza. "Mnóstwo policji" - dodała.
Początkowo policja informowała o jednej ofierze śmiertelnej. - Jedna osoba, mężczyzna, nie żyje. Drugi mężczyzna z ranami postrzałowymi został zabrany do szpitala. Nie wiemy, jaki jest jego stan - przekazał Borowiak. Reporter Radia ZET Krzysztof Grządzielski ustalił, że zmarł również drugi mężczyzna, którego nie udało się uratować podczas reanimacji.
Strzelanina w centrum Poznania
Według świadków - cytowanych przez "GW" - jeden z mężczyzn strzelił do drugiego, a później śmiertelnie się postrzelił. - Usłyszeliśmy strzał, ktoś zaczął przeraźliwie krzyczeć. Zobaczyliśmy, że ktoś leży. Potem drugi strzał i druga osoba leży - opowiadała w rozmowie z "GW" mieszkanka Poznania, która twierdzi, że była około 20 metrów od miejsca, w którym wywiązała się strzelanina.
Dziennik podał, że dwa mężczyźni mieli pokłócić się o dziewczynę. Jedna z kobiet, która była w pobliżu, opisywała, że widziała "dziewczynę we krwi".
Strzelanina w Poznaniu
Na miejscu pracuje prokurator i policyjni technicy, którzy gromadzą dowody. Borowiak przekazał, że znaleziono broń palną. Policja przeanalizuje też nagrania monitoringu wizyjnego.
Śledczy nie udzielają na razie szerszych informacji o okolicznościach sprawy.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET