Tajemnicza śmierć 14-latki w Elblągu. Nowe informacje. "Są przesłuchiwani"
Sprawa śmierci 14-latki, która zmarła w Elblągu zaledwie po kilku dniach od przyjęcia na oddział, wciąż pozostawia wiele pytań. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura. Obecnie śledczy oczekują na kluczowe wyniki badań.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do śmierci 14-latki z Elbląga.
- Co jest przedmiotem obecnego śledztwa prokuratury.
- Które osoby są przesłuchiwane w ramach śledztwa.
Elbląg. Śmierć 14-latki. Sprawę bada prokuratura
Do tragicznych wydarzeń doszło 6 lutego, wówczas dziewczynka trafiła do szpitala po tym, jak straciła przytomność. Dziennik Fakt.pl poinformował, że nastolatka przebywała wówczas pod opieką babci. Niestety doszło do zatrzymania akcji serca. Pomimo opieki lekarskiej 14-latka zmarła 13 lutego. Sprawę bada prokuratura. Lokalny serwis "Express Elbląg" ustalił, że "przesłuchiwani są członkowie rodziny, nauczyciele i wychowawcy ze szkoły". W planach jest również przesłuchania koleżanek zmarłej dziewczynki.
Wokół sprawy krąży wiele pytań. W przestrzeni medialnej pojawiły się spekulacje, że śmierć dziewczynki mogła mieć związek z internetowym wyzwaniem. Służby je ucinają, podkreślając, że nie ma na to żadnych dowodów. Dopóki prokuratura nie uzyska szczegółowych opinii z wykonanej sekcji zwłok, która została przeprowadzona 23 lutego, nie udziela więcej informacji na temat prowadzonego postępowania.
- Z uwagi na charakter sprawy, dobro rodziny - do czasu uzyskania jednoznacznych dowodów nie wypowiadamy się na temat przyczyn i dokładnych okoliczności tego zdarzenia - poinformowała prok. Ewa Ziębka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Elblągu w rozmowie z serwisem "Express Elbląg".
Źródło: Radio ZET/Fakt/Express Elbląg
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET