Ten przedmiot zniknie ze szkół już od września. Będzie nowy, ale dopiero za rok
Uczniowie, którzy we wrześniu 2024 roku rozpoczną naukę w szkołach ponadpodstawowych, nie będą już mieli historii i teraźniejszości – dowiedziało się RadioZET.pl. Ministerstwo edukacji w zamian planuje wprowadzić nowy przedmiot związany z edukacją obywatelską.
Historia i teraźniejszość to flagowy pomysł poprzedniego ministra edukacji Przemysława Czarnka. Dwa lata temu nowy przedmiot w liceach i technikach zastąpił rozszerzoną wiedzę o społeczeństwie, wzbudzając przy tym liczne kontrowersje.
W kampanii KO zapowiadała wycofanie HiT-u. Już po wyborach szefowa MEN Barbara Nowacka tłumaczyła, że historia współczesna w systemie kształcenia jest potrzebna, ale „w tej formule, z tym podręcznikiem, nie wyobraża sobie funkcjonowania HiT-u". Były to jednak jedynie luźne zapowiedzi. Wygląda na to, że zmiany wejdą w życie już od nowego roku szkolnego.
HiT znika, WOS nie wraca
Jak dowiedziało się RadioZET.pl, ministerstwo edukacji pracuje nad rozporządzeniami dotyczącymi podstaw programowych. Chodzi przede wszystkim o odchudzenie podstaw, ale też o historię i teraźniejszość. - W przyszłym roku szkolnym historię i teraźniejszość będą mieli tylko uczniowie, którzy rozpoczęli już naukę tego przedmiotu – mówi w rozmowie z RadioZET.pl Katarzyna Lubnauer, wiceminister edukacji. I zapowiada: - Wszyscy nowi uczniowie, którzy zaczną edukację w liceach, technikach, szkołach branżowych od września 2024, HiT-u już nie będą mieli.
Nie będzie jednak powrotu do wiedzy o społeczeństwie. Czego wobec tego może spodziewać się młodzież? - Będzie nowy przedmiot związany z edukacją obywatelską. Pojawi się on w planach lekcji uczniów od drugiej klasy szkoły ponadpodstawowej we wrześniu 2025 – mówi nam Katarzyna Lubnauer.
Obecnie na historii i teraźniejszości młodzież omawia wydarzenia z ok. 70 lat, od 1945 roku do czasów współczesnych. Zagadnienia dotyczą zarówno powojennej historii Polski, jak i sytuacji zagranicznej wybranych państw np. Chin i USA. Dużo miejsca poświęcono roli Kościoła. Przy wprowadzaniu HiT-u największy sprzeciw wzbudzał jednak podręcznik do tego przedmiotu.
Książka prof. Wojciecha Roszkowskiego wydawnictwa Biały Kruk (specjalizującego się w publikacjach religijnych) jako jedyna błyskawicznie przeszła wszystkie procedury dopuszczenia do użytku w szkołach. Chociaż, na co uwagę zwracali historycy, w książce nie brakowało absurdów. Pozostałe podręczniki przygotowane przez WSiP i SOP Oświatowiec Toruń dopuszczono do użytku już po rozpoczęciu roku szkolnego.
HiT tylko pod inną nazwą
Zdaniem Czesława Wróbla, dyrektora VI LO w Krakowie, historyka, kurs historii współczesnej niewątpliwie jest potrzebny w szkołach średnich, bo nie wszystkim klasom udawało się ten materiał zrealizować. Rozumie, że obecne władze chcą rozstać się z tym, co poprzedni rządzący wymyślili, bo sama nazwa przedmiotu może się źle kojarzyć. Uważa jednak, że zamieszanie z wprowadzaniem przedmiotów, a potem wyprowadzaniem ich ze szkół nie służy procesowi edukacji. Przypomnijmy, że historia i teraźniejszość weszła do szkół od września 2022, czyli zaledwie dwa lata temu.
- Może warto byłoby zastanowić się nad zmianą podstawy programowej HiT-u, żeby nie dublować treści w historii i teraźniejszości z wiedzą o społeczeństwie. Wystarczyłyby przesunięcia akcentów i treści z klasy drugiej do pierwszej – mówi w rozmowie z Radio ZET.pl historyk. - Będzie HiT tylko pod inną nazwą – podsumowuje zapowiadane zmiany.
Historia i teraźniejszość zastąpiła w liceum, technikum i w szkole branżowej pierwszego stopnia wiedzę o społeczeństwie, ale tylko na poziomie podstawowym. W pierwszej klasie uczniowie LO mają dwie godziny Hi-T-u, w drugiej - jedną. W technikum przez pierwsze trzy lata młodzież miała zaplanowane po jednej godzinie historii i teraźniejszości. Jednocześnie rządzący wprowadzając HiT na poziomie podstawowym zmniejszyli liczbę godzin historii – z ośmiu do siedmiu (przez całą szkołę średnią). W klasach z rozszerzoną historią zostało sześć godzin tego przedmiotu. WOS wciąż jest na poziomie rozszerzonym w wymiarze ośmiu godzin (przez całą szkołę średnią).
Źródło: Radio ZET
- Zakazać telefonów w szkołach? "To nie jest tak, że powiemy nie i problem się skończy"
- Poloniści piszą petycję do MEN. "Nie jesteśmy w stanie przygotowywać się do zajęć"
- Początek obowiązkowych testów w szkołach. Nauczyciele podzieleni
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET