"To było brutalne". Studenci w szoku po ataku na UW
Świat akademicki nie może otrząsnąć się po dramatycznym ataku na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego. Po śmierci portierki i ciężkim zranieniu ochroniarza przed bramą uczelni gromadzą się studenci oraz mieszkańcy. Miejsce, które miało być przestrzenią nauki i bezpieczeństwa, stało się symbolem żałoby i solidarności - relacjonuje reporter Radia ZET - Daniel Wrzos.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak studenci reagują na tragedię na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego.
- Jakie działania podjęły władze uczelni po ataku na pracowników.
Studenci o ataku na UW. "To szokujące, trudne do wyobrażenia"
W rozmowie z Danielem Wrzosem, reporterem Radia ZET, studenci nie mogą uwierzyć w to, co stało się na kampusie. – To szokujące, trudno to sobie wyobrazić, że do czegoś takiego mogło w ogóle dojść na Uniwersytecie – powiedział jeden ze studentów.
Inny rozmówca podkreślił, jak blisko ofiary była część społeczności akademickiej. – Mam wielu kolegów tutaj właśnie na kampusie głównym, którzy tę panią dobrze znali. Dla nich to jest jeszcze większe przeżycie. Trzeba zapalić świeczkę i pomodlić się za tę biedną panią, która została brutalnie pozbawiona swojego życia. Dla nas, studentów, jest to bardzo traumatyczne przeżycie – podkreślił w rozmowie z reporterem Radia ZET.
Minister nauki spotkał się z władzami UW po ataku na kampusie
O godzinie 9 rozpoczęło się spotkanie ministra nauki i szkolnictwa wyższego Marcina Kulaska z władzami Uniwersytetu Warszawskiego. Tematem spotkania jest omówienie sytuacji po ataku oraz analiza działań, które mają zapewnić bezpieczeństwo na terenie kampusu.
Przedstawiciele uczelni deklarują współpracę ze służbami i zapowiadają przegląd procedur bezpieczeństwa. Władze uniwersytetu zapewniają, że studenci i pracownicy mogą liczyć na wsparcie psychologiczne. Tragedia wywołała szeroką dyskusję na temat zabezpieczeń na otwartych kampusach uczelni wyższych.
Morderstwo na UW
Do tragedii doszło, gdy 22-letni mężczyzna uzbrojony w siekierę zaatakował portierkę na terenie kampusu. Kobieta zginęła na miejscu, a ochroniarz, który próbował jej pomóc, został ciężko ranny i trafił do szpitala. Sprawcą ataku był 22-letni student prawa na Uniwersytecie Warszawskim.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET