To zaskoczyło arabskich turystów w Polsce. "Absolutnie tego nie robią"

2 min. czytania
30.09.2024 14:08
Obserwuj nas na Google

Latem południe Polski było wręcz oblegane przez arabskich turystów. Przyjezdni z Bliskiego Wschodu upodobali sobie szczególnie Zakopane, ale też Kraków. Jak się okazuje, niektórzy z nich przeżyli tu niemały szok kulturowy. Część polskich zwyczajów okazała się być dla Arabów zaskoczeniem.

Arabscy turyści w Krakowie
fot. MAREK LASYK/REPORTER (zdj. ilustr.)

Arabscy turyści w Polsce zaskoczeni

W minionym sezonie turystycznym Małopolska była prawdziwym trendem wśród arabskich turystów. Wielu z nich decydowało się na wypoczynek w Zakopanem czy w Krakowie. Nic więc dziwnego, że taki napływ turystów z Bliskiego Wschodu uwypuklił niektóre różnice kulturowe. Zakopiańska straż miejska niedawno informowała o przepisach najczęściej łamanych przez arabskich turystów. Okazuje się jednak, że i Polacy potrafili zaskoczyć przyjezdnych. 

Marcin Margielewski, autor książek o tematyce arabskiej, opowiedział w rozmowie z "Faktem" o tym, czym najbardziej zdziwieni są Arabowie przyjeżdżający do Polski. Jak podkreślił, to Polacy bardziej zaskakują turystów z Bliskiego Wschodu niż odwrotnie. - W Emiratach, które są najbardziej liberalnym krajem i w którym są kluby nocne, dozwolone jest oczywiście tańczenie w tychże klubach, natomiast po wyjściu absolutnie nie wolno tańczyć na ulicach. To zakazane i można wpaść w poważne tarapaty prawne. Dla nas to dziwne, bo przecież często jeszcze wywijamy na ulicach i wracamy tanecznym krokiem do domu - powiedział Margielewski.

Redakcja poleca

- Tam to jest absolutnie nie do pomyślenia. Tak samo jak nie do pomyślenia jest picie alkoholu w miejscach publicznych. U nas też są zakazy, natomiast to i tak się odbywa. Arabowie absolutnie tego nie robią, nawet jeśli ten alkohol piją - dodał w rozmowie z "Faktem.

Margielewski dodał, że w takich krajach, jak Katar czy Emiraty Arabskie, picie alkoholu odbywa się przeważnie w wyznaczonych miejscach. To przede wszystkim hotele i restauracje. - Teraz już rozluźniono prawo, bo kiedyś tylko restauracje hotelowe miały prawo do sprzedawania alkoholu. W tej chwili są to już też miejsca niezwiązane z hotelami, takie jak bary lub kluby taneczne - dodał.

Źródło: Radio ZET / "Fakt"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET