Z tego artykułu dowiesz się:
- Co przyczyniło się do śmierci 55-latka na plaży w Poraju.
- Jakie działania podjęto, by uratować 55-latka.
- Które czynniki pogodowe mogą stanowić zagrożenie zdrowia.
Śmierć na plaży w Poraju
Do tragedii doszło około godz. 10.30 na plaży w Poraju. Jak podaje portal o2.pl, 55-latek, który przebywał na plaży, w pewnym momencie źle się poczuł. Świadkowie podjęli się reanimacji mężczyzny, jednak jego życia nie udało się uratować. Mł. asp. Klaudia Maladyn z Komendy Powiatowej Policji w Myszkowie przekazała portalowi, że najprawdopodobniej był to zgon z przyczyn naturalnych, do którego przyczynił się także panujący upał.
55-latka nie udało się uratować
- Policjanci, którzy przybyli na miejsce, ustalili, że 55-letni mężczyzna podczas wypoczynku na plaży nagle źle się poczuł. Chwilę później doszło u niego do nagłego zatrzymania krążenia. Świadkowie natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Następnie działania ratunkowe przejął zespół ratownictwa medycznego. Mimo długiej walki o życie mężczyzny nie udało się uratować - powiedziała w rozmowie z o2.pl przedstawicielka myszkowskiej policji.
Początkowo lokalne media miały informować, że 55-latek utonął w wodzie. Policja potwierdza jednak, że do tego nie doszło, a mężczyzna poniósł śmierć w innych okolicznościach. W środę niemal w całej Polsce obowiązują alerty w związku z bardzo wysokimi temperaturami. Warto unikać długotrwałego przebywania na słońcu i dbać o odpowiednie nawodnienie.
Źródło: Radio ZET / o2.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET