Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do zatrucia czadem w krakowskim mieszkaniu.
- Co odkryli strażacy po przyjeździe na miejsce zdarzenia.
- Dlaczego stężenie tlenku węgla mogło być wyższe wcześniej.
- Jakie środki podjęto na miejscu wypadku.
Kraków. 14-latka zatruła się czadem
O godz. 5.15 w środę rano dyżurny krakowskiej straży pożarnej otrzymał zgłoszenie o wycieku czadu w domu przy ul. Jabłonkowskiej w Krakowie. Na miejscu strażacy znaleźli nieprzytomną 14-latkę w łazience.
Pomimo podjętej przez ratowników resustytacji krążeniowo-oddechowej, życia dziewczynki nie udało się uratować. W pomieszczeniu, w którym znaleziono nastolatkę, strażacy odnotowali stężenie CO na poziomie 70 ppm.
"Wcześniej stężenie musiało być duże większe"
W rozmowie z TVN24 kpt. Hubert Ciepły, rzecznik prasowy małopolskiej straży pożarnej poinformował, że gdy strażacy przyjechali, 14-latka była już reanimowana przez swoją mamę, a mieszkanie było wietrzone. - Natomiast kiedy ta dziewczynka poszła się kąpać, musiało to stężenie być dużo, dużo większe - powiedział kpt. Ciepły. - Najważniejsze jest, że nasze mierniki wskazały obecność tlenku węgla - dodał. To dziewiąta ofiara czadu w regionie Małopolski od początku października ub. r.
Źródło: Radio ZET/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET