Tragiczna śmierć 3-letniej Hani wstrząsnęła Polską. Nowe fakty
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji w sprawie śmierci zakatowanej 3-letniej Hani z Kłodzka. Łukasz B., ojczym dziewczynki, został prawomocnie skazany na 17 lat więzienia, a jej matka na 3,5 roku więzienia – w jej przypadku również utrzymano wcześniejszą karę.
O tragicznej śmierci 3-letniej Hani z Kłodzka było głośno w całym kraju. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do świdnickiego sądu na początku listopada 2021 r. W śledztwie ustalono, że matka dziewczynki Lucyna K. ze swoim konkubentem Łukaszem B. znęcali się ze szczególnym okrucieństwem fizycznie i psychicznie nad Hanią od lipca 2018 do 19 lutego 2021 r., kiedy to doszło do tragicznej śmierci dziecka.
O zapadłym pod koniec kwietnia br. prawomocnym wyroku poinformował w piątek 19 maja PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy prok. Tomasz Orepuk. - Sąd utrzymał w mocy wyrok z pierwszej instancji – powiedział krótko prokurator. Śledczy wnioskowali o surowsze kary, oskarżając opiekunów o zabójstwo dziecka. Prokuratura po zapoznaniu się z uzasadnieniem sądu rozważy złożenie kasacji od wyroku do Sądu Najwyższego.
Tragiczna śmierć 3-letniej Hani. Zapadł prawomocny wyrok
Wyrok w pierwszej instancji zapadł w tej sprawie w listopadzie 2022 r. Wówczas sąd w przypadku ojczyma Hani zmienił kwalifikację czynu z zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem na pobicie z ciężkim uszkodzeniem ciała, którego skutkiem była śmierć trzylatki. Sąd podkreślał, że celem mężczyzny nie było zabójstwo dziecka. Uznał też wtedy B. za winnego znęcania się nad starszą siostrą Hani. Matka dziewczynki Lucyna K. została skazana w pierwszej instancji na 3,5 roku więzienia.
W trakcie śledztwa wyszły na jaw przerażające praktyki, jakie para stosowała wobec małej Hani. - Zamykali ją w ciemnym pomieszczeniu, ograniczali ilość jedzenia, wyzywali słowami wulgarnymi, krzyczeli oraz wielokrotnie uderzali w różne części ciała, a 19 lutego 2021 roku, działając z zamiarem bezpośrednim, dokonali jej zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie – komentował wcześniej rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy prok. Tomasz Orepuk. Ofiarą przemocy psychicznej i fizycznej miała być również siostra Hani.
W sprawie oskarżono również kurator sądową, która sprawowała nadzór na rodziną Lucyny K. - Prokurator zarzucił kurator sądowej niedopełnienie obowiązków służbowych polegające na braku właściwej, wymaganej przepisami prawa kontroli środowiska rodzinnego Lucyny K., braku współpracy z właściwymi instytucjami, takimi jak szkoła i przedszkole, do których uczęszczały dzieci Lucyny K., braku weryfikacji uzyskiwanych informacji o stosowaniu przemocy wobec małoletniej Hani, a także podawanie nieprawdy w sporządzanej dokumentacji z dozoru - poinformował prokurator. Kurator sądowa Dorota D. będzie sądzona w odrębnym procesie.
Trzyletnia Hania zmarła w szpitalu, gdzie została zabrana karetką wezwaną przez matkę. Lucyna K. twierdziła, że córka zemdlała i dlatego próbowała ją cucić, polewając ją zimną wodą pod prysznicem. Sekcja zwłok potwierdziła, że przyczyną zgonu było pęknięcie śledziony, co nastąpiło po kopnięciu dziecka w brzuch przez Łukasza B. Kobieta miała zwlekać z wezwaniem medyków.
RadioZET.pl/PAP - Piotr Doczekalski
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET