- Tragedia we Wrocławiu: na miejscu działało 8 zastępów straży
- Podczas akcji gaśniczej ewakuowano 34 osoby z budynku
- Przyczyny pożaru ustali komisja pracująca pod nadzorem prokuratora
Tragiczny pożar mieszkania na Szczepinie we Wrocławiu
Strażacy zostali zadysponowani do zdarzenia w poniedziałek o godzinie 11:49. Z informacji potwierdzonych przez Państwową Straż Pożarną wynika, że ogień pojawił się w kilkunastopiętrowym bloku przy ul. Zachodniej 10 we Wrocławiu. Początkowo na miejsce zadysponowano 3 zastępy straży, przyjechało także pogotowie gazowe i energetyczne. Po czasie wezwano dodatkowe 5 zastępów straży pożarnej. Łącznie było 8 wozów - nie licząc policji. Chwilę po godzinie 13:00 było już wiadomo, że strażacy ugasili pożar. Niestety potwierdziły się tragiczne informacje przekazywane wcześniej przez okolicznych mieszkańców.
Jak przekazała Anna Nicer z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu w rozmowie z "Gazetą Wrocławską", w mieszkaniu znaleziono spalone zwłoki kobiety. Leżała na łóżku w aneksie kuchennym. - Podczas akcji gaśniczej ewakuowano 34 osoby. Na ten moment nie są znane dokładne przyczyny pożaru - przekazała policjantka w rozmowie z portalem. Przyczyny pojawienia się ognia ustali specjalna komisja działająca pod nadzorem prokuratora.
Źródło: Radio ZET/Gazeta Wrocławska/Radio Wrocław
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET