"Nie wiedzieliśmy, że jedziemy ratować kolegów". Dramatyczna relacja po śmierci strażaków
Koledzy ze smutkiem żegnają Przemysława i Roberta - dwóch strażaków, którzy stracili życie, gdy w czasie wolnym od służby wykonywali pracę na terenie Wałbrzyskich Zakładów Koksowniczych. "Serce pękło, a czas się zatrzymał, nie wiedzieliśmy, że jedziemy ratować kolegów" - napisali po akcji strażacy z OSP Boguszów.
Do makabrycznego wypadku, w którym życie straciło dwóch strażaków, doszło we wtorek na terenie Wałbrzyskich Zakładów Koksowniczych. Początkowe informacje mówiły, że byli to pracownicy firmy zewnętrznej, później dowiedzieliśmy się, że chodzi o ratowników z PSP.
Wypadek w zakładach koksowniczych. Nie żyje dwóch strażaków
Przyczyny tego tragicznego zdarzenia wciąż są niejasne. Mężczyźni mieli zostać przysypani miałem koksowniczym podczas czyszczenia komina. - Pracownicy byli bardzo doświadczeni. Jako spółka objęliśmy opieką psychologiczną rodziny ofiar, wszystkich znajomych, którzy tutaj przyjechali. Zapewniliśmy ciepłe napoje, psychologowie rozmawiają z nimi i starają się doprowadzić do tego, żeby się poczuli w tej trudniej sytuacji jak najlepiej - powiedział Wojciech Maj prezes zarządu WZK "Victoria". Zapewnił, że "jako spółka zrobią wszystko, żeby wyjaśnić, jak doszło do tej tragicznej sytuacji".
- Pragniemy złożyć rodzinom poszkodowanych najszczersze kondolencje, tym bardziej że byli to nam znani pracownicy, wielokrotnie pracujący u nas, znający teren, na którym pracowali. Osobiście o poranku widziałem dzisiaj obu panów przed naszym zakładem, witaliśmy się - powiedział we wtorek wiceprezes "Victori", Karol Stoksik.
Wzruszające pożegnanie strażaków. "Serce pękło, a czas się zatrzymał"
W mediach społecznościowych pojawiły się też poruszające relację strażaków, którzy ze smutkiem żegnali tragicznie zmarłych kolegów. "Komendant główny PSP gen. brygadier Andrzej Bartkowiak w imieniu całej społeczności strażackiej składa głębokie wyrazy współczucia dla rodziny zmarłych i poszkodowanego" - czytamy we wpisie Państwowej Straży Pożarnej.
"Serce pękło, a czas się zatrzymał. Jechaliśmy na pomoc, nie wiedząc, że przyjdzie nam ratować naszych kolegów. Pogrążeni w żalu i poruszeni tragedią łączymy się w bólu z rodzinami i bliskimi, a także całą bracią strażacką" - napisali strażacy z OSP Boguszów, którzy uczestniczyli we wtorkowej akcji.
"Komendant Miejski PSP w Wałbrzychu st. bryg. Krzysztof Szyszka, Zastępca Komendanta Miejskiego PSP w Wałbrzychu st. bryg. Paweł Kaliński, Dowódca JRG 1 mł. bryg. Maciej Garczyński w imieniu strażaków, pracowników cywilnych, przyjaciół i kolegów z KM PSP w Wałbrzychu składają głębokie wyrazy współczucia dla rodzin zmarłych" - napisali z kolei strażacy z Wałbrzycha.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET