`

Wiadomość o bombie na wrocławskim dworcu. Była mowa o kolejnym ładunku

2 min. czytania
09.12.2024 09:58
Obserwuj nas na Google

Wczesnym rankiem w środę do Komisariatu Kolejowego we Wrocławiu wpłynęła informacja o tym, że jakiś mężczyzna podłożył bombę na Dworcu PKP Wrocław Główny i ma ona zostać zdetonowana w przeciągu godziny. "Nadawca zaznaczył też, że konstruuje kolejny ładunek wybuchowy" - przekazała wrocławska policja. Sprawca został zatrzymany dzięki dyżurnemu z KMP we Wrocławiu.

Policja
fot. NewsLubuski/East News

Sprawca groził podłożeniem bomby we Wrocławiu

Do nietypowej sytuacji doszło w środę (4 grudnia) w bardzo wczesnych godzinach porannych. Wówczas na platformę dla osób głuchoniemych Komisariatu Kolejowego we Wrocławiu wpłynęła informacja o podłożeniu bomby na Dworcu PKP Wrocław Główny. Autor zaznaczył, że ma ona zostać zdetonowana w ciągu godziny. "Wspomniał również, że konstruuje kolejny ładunek wybuchowy. Natychmiast po uzyskaniu informacji o potencjalnym zagrożeniu policjanci podjęli współpracę z przedstawicielami innych służb, aby nie dopuścić do sytuacji zagrażającej życiu i zdrowiu wielu osób" - przekazano w komunikacie wrocławskiej policji. W działania zaangażowano wiele służb, w tym straż pożarną, SOK oraz policjantów z Grup Rozpoznania Minersko-Pirotechnicznego. Sprawdzane było każde miejsce na dworcu oraz w jego okolicy. 

Autor wiadomości został szybko zidentyfikowany

W międzyczasie okazało się, że podobne wiadomości wpłynęły również do jednostek w Lublinie, Gdyni, Krakowie, Białymstoku i Warszawie. Doprowadziły do chaosu i zaangażowania wielu służb - ostatecznie okazało się jednak, że nie było żadnych ładunków wybuchowych. Sprawca został zidentyfikowany dzięki dyżurnemu KWP we Wrocławiu podkom. Szymonowi Kłosowskiemu, który właśnie rozpoczynał poranną służbę. Odebrał on telefon od nieznanego mu mężczyzny.

Redakcja poleca

"Rozmówca nie określił, z jakim problemem czy informacją dzwoni. Dyżurny zauważył jednak, że numer telefonu, z którego się kontaktuje, jest tym samym numerem, z którego wpłynęła informacja o podłożonej bombie. Doświadczony funkcjonariusz od razu zorientował się, że rozmawia ze sprawcą ogromnego zamieszania w okolicach Dworca PKP Wrocław Główny" - przekazano na stronie KMP we Wrocławiu. Funkcjonariusz poprowadził rozmowę w taki sposób, by w tym czasie udało się zlokalizować miejsce pobytu mężczyzny. Wkrótce do jednego z mieszkań w stolicy Dolnego Śląska weszli kryminalni z Komisariatu Policji Wrocław-Krzyki i zatrzymali mieszkańca Podkarpacia. Mężczyzna usłyszał już zarzuty, grozi mu kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy.  

Źródło: Radio ZET/KMP we Wrocławiu

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET