Wiozła z wakacji krem z jadem węża. Kobietę zatrzymano na lotnisku w Pyrzowicach
Celnicy z lotniska w Pyrzowicach dokonali nietypowego odkrycia: pewna turystka wiozła ze sobą cztery opakowania kremu z jadem kobry królewskiej. Kobieta wracała z Wietnamu. Grożą jej poważne konsekwencje.
Nielegalny przewóz gatunków zagrożonych wyginięciem to przestępstwo
Turystka wracająca z Wietnamu nie zgłosiła celnikom, że przywiozła krem zawierający jad kobry królewskiej, co jest wymagane w przypadku jego przewozu do Unii Europejskiej. Na lotnisku należy przedstawić wówczas zarówno zezwolenie z kraju, z którego pochodzi taki produkt, jak i z kraju, do którego jest on przewożony. Jak przypomina Izba Administracji Skarbowej w Katowicach, przewóz gatunków zagrożonych wyginięciem to przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat. Gdy sprawca działa nieumyślnie, może zostać orzeczona kara grzywny.
Krem z jadem kobry królewskiej i podobne medykamenty są popularne w krajach azjatyckich. To środki, które mają zmniejszać bóle zapalne oraz ostre nerwobóle. Kobra królewska to gatunek zapisany w załącznikach do Konwencji Waszyngtońskiej (CITES), której celem jest ochrona dzikich zwierząt oraz roślin zagrożonych wyginięciem. Odbywa się to poprzez kontrolę międzynarodowego handlu nimi, a także ich częściami i produktami pochodnymi.
Krajowa Administracja Skarbowa na swojej stronie internetowej udostępniła poradnik turystyczny na 2024 r. Zapisano w nim najważniejsze informacje dotyczące m.in. wymaganych podczas podróży dokumentów, również w przypadku dzieci, ograniczeń w przewozie i wywozie leków, zwierząt oraz dóbr kultury. Ostrzeżono także przed działalnością gangów, które wykorzystują turystów do przemytu narkotyków, co w niektórych krajach jest zagrożone nawet karą śmierci.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET