Nauczycielka przedszkola nie żyje. "Jesteśmy zszokowani"
Tragedia we Włocławku (woj. kujawsko-pomorskie). Nauczycielka przedszkola została śmiertelnie ugodzona nożem. Według lokalnych mediów kobieta zginęła od ciosów zadanych przez jej syna.
Według informacji zamieszczonej na stronie internetowej Gminy Choceń, gdzie nauczycielka pracowała w miejscowym przedszkolu, do tragedii doszło w nocy z czwartku na piątek. "Pani Monika została prawdopodobnie ugodzona nożem przez członka najbliższej rodziny. Jesteśmy zszokowani. Dyrektor szkoły organizuje zajęcia z psychologiem" - dodano w komunikacie.
Według "Gazety Pomorskiej" kobieta zginęła od ciosów nożem zadanych jej przez syna. "Policja we Włocławku nie podaje żadnych informacji na temat zabójstwa" - dodał dziennik. Do tragedii miało dojść na terenie Włocławka.
Włocławek. Nauczycielka przedszkola zginęła w nocy. Media: zabił ją syn
Na śmierć pani Moniki zareagowała także placówka, gdzie pracowała. Na profilu Szkoły Podstawowej im. Janusza Korczaka w Choceniu na Facebooku zamieszczono nekrolog z pożegnaniem nauczycielki.
"Dziękujemy Ci Moniko... za uśmiech, radość, jakie wniosłaś w nasze grono. Za to, że byłaś z nami" - napisała dyrekcja i pracownicy placówki. W związku z tragedią przeniesiono szkolny kiermasz bożonarodzeniowy, zaplanowany na poniedziałek, wtorek i środę.
W sobotę po południu śledczy ujawnili więcej szczegółów na temat tragedii. - 26-letni mężczyzna na terenie Włocławka dokonał zabójstwa 47-letniej matki, zadając jej nożem śmiertelne rany. Kobieta została dźgnięta w szyję. Przesłuchany w charakterze podejrzanego przyznał się do tego czynu i złożył wyjaśnienia. Usłyszał zarzut zabójstwa - powiedział w sobotę PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Włocławku Arkadiusz Arkuszewski.
Prokuratura przygotowuje wniosek do sądu o tymczasowe aresztowanie Jakuba D. - O motywach na ten moment nie będzie informować. Wiele rzeczy należy jeszcze sprawdzić. Jesteśmy na początku postępowania - dodał rzecznik prokuratury. Poinformował, że do zabójstwa doszło na jednym z włocławskich osiedli.
Jakubowi D. za zabójstwo grozi nawet dożywotnie więzienie. Z informacji PAP wynika, że mężczyzna sam zgłosił się na policję i poinformował o zabójstwie matki. Rodzina nie była wcześniej znana policji. Ciało kobiety znaleziono w mieszkaniu. Miała rany szyi.
Rzecznik prasowy włocławskiej prokuratury potwierdził, że ofiara była zatrudniona w przedszkolu w Choceniu. "Do zabójstwa doszło w piątek rano ok. godziny 6.30. Mężczyźnie grozi kara do dożywotniego więzienia" - wskazał Arkuszewski. Do zbrodni doszło na włocławskim osiedlu, na którym znajduje się kilka bloków, a także dużo domów jednorodzinnych. Sprawca nie był wcześniej notowany.
Podejrzany o zabójstwo Jakub D. mieszkał z matką i babcią. Nie pracował. Nie są w tym momencie znane motywy zbrodni. Prokuratura nie informuje o treści wyjaśnień zatrzymanego. - Nie możemy o tym mówić na tym etapie z uwagi na dobro śledztwa - wskazał rzecznik prasowy włocławskiej prokuratury.
Źródło: Radio ZET/Pomorska.pl/PAP - Tomasz Więcławski
- Wychłodzona kobieta na trawniku. Miała obrażenia na twarzy
- Na plaży znaleziono zwłoki kobiety. Akcja służb w Gdyni
- Dramatyczne odkrycie w kominie. Nowe ustalenia ws. śmierci Bartłomieja
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET