`

Wypadek żółtego renault, którym żył cały kraj. Prokuratura już wie, co się stało

2 min. czytania
29.01.2024 17:52
Obserwuj nas na Google

Oświęcimska prokuratura rejonowa umorzyła w poniedziałek śledztwo w sprawie wypadku renault, do którego doszło latem ubiegłego roku w Harmężach. Zginęło w nim trzech młodych mężczyzn. Prokurator Mariusz Słomka podał, że przyczyną tragedii była nadmierna prędkość.

Wypadek w Harmężach
fot. Facebook/Małopolska Policja

- Umorzenie nastąpiło w poniedziałek. Podstawą było to, że sprawca zmarł wskutek wypadku. Zginął kierujący oraz obaj pasażerowie – powiedział PAP zastępca prokuratora rejonowego Mariusz Słomka.

Harmęże. Wypadek renault. Nowe ustalenia

Śledczy dodał, że biegli zrekonstruowali przebieg wypadku renault megane i jednoznacznie stwierdzili, że dorowadziła do niego nadmierna prędkość. Na drodze obwiązywało ograniczenie do 50 km na godzinę. - Biegli bardzo dokładnie określili prędkość pojazdu. Początkowa wynosiła 130 km na godzinę, a w chwili, gdy auto utraciło przyczepność i wypadło na łuku z drogi, było to 127 km na godzinę – powiedział Słomka.

Redakcja poleca

Żadna z ofiar - mężczyźni w wieku 17, 21 i 23 lat – nie była pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Do wypadku doszło nocą z 11 na 12 sierpnia w Harmężach koło Oświęcimia. Na łuku kierowca renault megane stracił panowanie nad autem, przejechał przez rów i uderzył w betonowy element infrastruktury drogi.

Jak podaje "Fakt", sprawę analizowali też eksperci z firmy CrashLab, która zajmuje się rekonstrukcją wypadków. Ustalili, że kierowca renault jechał około 125 km/h, a to oznacza, że przekroczył prędkość niemal trzykrotnie. Stwierdzono, że droga hamowania samochodu wyniosła co najmniej 65 metrów. 

Źródło: Radio ZET/"Fakt"/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET